środa, 31 sierpnia 2016

Iza Klementowska - Szkielet Białego Słonia



Ile przeciętny Polak wie o Mozambiku? Gdzie leży, jaką ma flagę, czy zna jego historię? Odpowiedzi na powyższe pytania znajdziemy właśnie w książce Izy Klementowskiej Szkielet Białego Słonia. Autorka  zabiera czytelnika w podróż  do tego odległego kraju. Opowiadając o historii Mozambiku nakreśla obraz jego współczesnych problemów. W dużej mierze jest w niej mowa o relacjach, jakie miały miejsce pomiędzy rdzennymi mieszkańcami Mozambiku a portugalskimi kolonizatorami. Ponadto opowiada ona historii  od niemal XV wieku po okres kolonializmu, wojny domowej aż do uzyskania niepodległości.
Książka jest ciekawa, choć ja sama spodziewałam się po niej jednak czegoś innego. Znaczną jej część stanowi kalendarium. Autorka  skupia się na podaniu faktów historycznych, dopiero w dalszej części książki opisane zostają stosunki społeczne, które dla mnie są znacznie bardziej interesujące. Książka jest warta przeczytania, ale jak dla mnie, mniej więcej dopiero od połowy robi się naprawdę ciekawa
 

niedziela, 28 sierpnia 2016

Henry Marsh - PO PIERWSZE NIE SZKODZIĆ, Opowieści o życiu i śmierci i neurochirurgii



Nikt z nas na co dzień nie myśli o tak ciężkich chorobach jak guz mózgu, jednak  każdego czasem dopadają myśli o tej chorobie. Co jednak zrobić, kiedy nas dotknie, albo osobę nam bliską? Wówczas stajemy się  bezradni i zdani na lekarzy, na ich wiedzę oraz doświadczenie lub ich brak. Pacjent trafiający do szpitala, który zostaje poddany ciężkiemu leczeniu lub jego pozbawiony z powodu zbyt ciężkiego stanu, zna proces diagnozy i leczenia tylko ze swojej strony. Co myśli i czuje lekarz, który niejako wydaje  wyrok, albo właściwie go odczytuje? O tym właśnie jest książka PO PIERWSZE NIE SZKODZIĆ. Tutaj lekarz, Henry Marsh, ze swojej perspektywy ocenia spotkania z pacjentami, operacje, swoje porażki i zwycięstwa. 
Doktor Henry Marsh uświadamia, iż neurochirurg, może być w oczach pacjenta oraz jego rodziny cudotwórcą, niemalże Bogiem  jak i rzeźnikiem okaleczającym na całe życie. W czasie operacji tak wrażliwego narządu jakim jest mózg, lekarz staje się właściwie Panem osobowości pacjenta, którą może zmienić lub jej zupełnie pozbawić. Dlatego też doświadczenie lekarza odgrywa tutaj znaczącą rolę. Niestety, aby je zdobyć lekarz powinien jak najwięcej operować. Oprócz wiedzy neurochirurg powinien także mieć w sobie  duże pokłady wrażliwości i empatii oraz wiedzieć, kiedy należy nie dawać pacjentowi złudnej nadziei  i pozwolić mu odejść nie skazując go na dalsze cierpienie oraz upokorzenie. Z takimi sytuacjami na co dzień styka się dr Henry Marsh i na swoim przykładzie pokazuje jak sobie z nimi radzi. Z książki oprócz relacji pacjent-lekarz czytelnik dowie się także, kiedy według doktora pacjent, pomimo przejścia pomyślnej operacji, rzeczywiście jest zdrowy oraz z jakimi konsekwencjami musi zmierzyć się doktor po nieudanej operacji. Jak życie zawodowe rzutuje na jego życie prywatne aż w końcu jak czuje się lekarz, gdy życie jego oraz jego bliskich uzależnione jest od decyzji innego lekarza.
Książka sada się z krótkich historii chorób pacjentów dr Henry'ego Marsha, które przeplatane są wtrąceniami o prywatnym życiu doktora. Jak książki tego rodzaju, również ta pozycja zmusza do refleksji nad naszym życiem i zdrowiem. Co byśmy zrobili, gdyby nas spotkała taka choroba. Czy zapytalibyśmy lekarza ile do tej pory przeprowadzał takich operacji, jakiej chce nas poddać, co sugeruje doktor. A może lepiej nie pytać i zgodzić się na operację  bez świadomości, iż lekarz będzie ją wykonywał pierwszy raz? Książkę pomimo poruszonego w niej tematu czyta się dobrze i szybko. Nie pozostawia poczucia smutku i bezradności, ale też nie daje złudnej nadziei. Książka przede wszystkim uświadamia

wtorek, 23 sierpnia 2016

Oliver Bullough - OSTATNI ROSJANIN Jak ocalić ginący naród?



Książka opisuje podróż autora do Rosji, którego liczba ludności spada z powodu upijania się społeczeństwa na potę. W tym celu  udaje się on śladami ojca Dimitrija, będącego w okresie komunizmu ostoją oraz powiernikiem tajemnic lokalnej ludności. Poprzez poznanie życia ojca próbuje on zrozumieć dlaczego Rosjanie sięgają po alkohol, który doprowadza do śmierci wiele milionów ludzi. I tak przemierza on kilometry federacji spotykając się z lokalną ludnością, snującą opowieści o dawnych dziejach. Oprócz analizy dlaczego Rosjanie sięgają po trunki dość szczegółowo przestawione jest życie ojca Dimitrija, który z początkowego sprzymierzeńca społeczności staje się ich wrogiem, nie mającym żadnego zrozumienia wśród dawnych spowiedników.
Generalnie książka poprzez opis życia prawosławnego kaznodziei oraz podążanie autora do miejsc, w których przebywał ma na celu, przedstawienie historii Rosji oraz poznania życia Rosjan. Książka ponadto porusza wiele kwestii specznych, opisuje relacje kościół-państwo w okresie komunizmu, wskazuje także podejście Rosjan do cudzoziemców. 
Mi osobiście książka nie przypadła do gustu, aczkolwiek temat w niej poruszony jest jak najbardzej słuszny.
 

     

niedziela, 21 sierpnia 2016

Jürgen Todenhöfer- ISIS OD ŚRODKA



Na początku książki krótko  zostaje przedstawiona historia powstania Państwa Islamskiego. Ponadto autor stara się znaleźć źródło konfliktu mającego miejsce pomiędzy zachodem, a ISIS oraz dowodzi, że terrorystów należy upatrywać nie tylko w "Państwie Islamskim" lecz także w zachodniej cywilizacji, wśród głów najpotężniejszych państw na świecie. 
    Cała historia opiera się próbie poznania działania i funkcjonowania "Państwa Islamskiego", ale nie poprzez analizę jego istnienia lecz osobiste zetknięcie się z członkami tej organizacji  terrorystycznej. W tym celu, autor nawiązuje kontakt z jednym z członków ISIS, konsekwencją czego jest jego podróż do Iraku mająca na celu spotkanie z członkami organizacji terrorystycznej odpowiedzialnej za śmierć kilku tysięcy ludzi. W czasie swojego pobytu na Bliskim Wschodzie, Jürgen Todenhöfer stara się dowiedzieć m.in., czy członkowie "Państwa Islamskiego" zamierzają dokonać araku terrorystycznego na państwo niemieckie. Choć wówczas nie uzyskał on jednoznacznej odpowiedzi, to dzisiaj byliśmy już świadkami ataków terrorystycznych w Niemczech, do których przyznało się ISIS.
      Książka szuka źródła oraz przyczyny, które popychają przede wszystkim młodych ludzi do podjęcia tak radykalnych kroków, jak odebranie życia  tysiącom  niewinnych ludzi. I to w imię czego? Jürgen Todenhöfer stara się zrozumieć oraz poznać ludzi, którzy zdecydowali wstąpić do ISIS. W czasie swojego pobytu w Iraku ma on także niepowtarzalną okazję poznania codziennego życia ludzi mieszkających w "Państwie Islamskim". Tylko to co zobaczył rzeczywiście odzwierciedla prawdziwe życie mieszkańców? 
    Książkę czyta się dość dobrze, szczególnie ciekawa jest ta część, która opisuje pobyt Jürgen Todenhöfer w Iraku, wywołuje ona najwięcej emocji i zapewne, chociaż pewnie tylko w niewielkim procencie, wzbudza ona napięcie, spowodowane przebywaniem w jednym miejscu z członkami ISIS. Zgodnie z informacją zamieszczoną na końcu książki autor jest jedynym dziennikarzem, któremu udało się wrócić żywym z "Państwa Islamskiego". Moim zdaniem relacja z tego wydarzenia zasługuje na uwagę w postaci przeczytania książki.

    
      

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Petr Měrka - JESTEM EGZALTOWANĄ LENTILKĄ



Książkę kupiłam zafoliowaną z umieszczonym na okładce ostrzeżeniem, iż "czytelnik otwiera ją na własną odpowiedzialność". I rzeczywiście już po przeczytaniu paru kartek ogarnęło mnie przerażenie i zastanawiałam się nad tym, o czym właściwie ta książka jest. 
   Książka nie opisuje jednej zwartej historii. Składa się ona z niezależnych od siebie opowiastek, które jednak razem tworzą spójną całość. Opisywany przez autora świat jest lubieżny, zamieszkiwany przez dwie grupy społeczne, z których jedna nie posiada żadnych praw, a ludzie ją tworzący od samego urodzenia zasługują na śmierć, tylko dlatego, że należą do biednej warstwy społecznej. Drugą grupę  tworzą z kolei bogacze posiadający nieograniczone prawa. Książka przedstawia właśnie relacje pomiędzy tymi dwiema warstwami społecznymi, ale także stosunki, jakie występu pomiędzy poszczególnymi członkami danej grupy. Opis tych relacji  z całą pewnością nie został ukazany w sposób "standardowy". Zarówno język, jakim posługuje się autor jak i opis zachowań ludzi wprawiają w zdumienie. Lektura jest behawioralną pornografią, będącą ostrzeżeniem przed tym co może mieć miejsce w przyszłości. Brak współczucia i empatii w stosunku do drugiej osoby oraz kierowanie się hedonizmem doprowadza do upodlenia społeczeństwa oraz utraty podstawowych wartości. Książka jest swojego rodzaju alarmem przed skutkami egoistycznego życia nastawionego na konsumpcjonizm
  Dzieło Měrka czyta się dość dobrze choć język i dosłowny opis czynności bohaterów książki na początku może trochę odstraczać to warto poświęcić czas i przeczytać książkę do końca, po to aby zrozumieć jej sens. Na początku bowiem przeżywa się szok i niedowieżanie na to co się czyta, po uzmysłowieniu sobie jednak, że ta z pozoru surrealistyczna opowieść, może stać się bliska naszej rzeczywistości, ogarnia smutek i przerażenie. Książka nie jest długa, liczy bowiem niewiele ponad 140 stron, ale jest to jednak niezapomniane 140 stron, to mogę zagwarantować.