środa, 14 grudnia 2016

Sylwia Chutnik - SMUTEK CINKCIARZA

SMUTEK CINKCIARZA, to książka o PRL-lowskim półświatku. Tytułowym bohaterem książki jest Wiesiek - cinkciarz, zajmujący się za czasów "komuny" nielegalną wymianą walut. To on ze swojej perspektywy opisuje swoje życie od lat młodzieńczych aż po okres, w którym zakłada rodzinę a jego dzieci stają się dorosłymi ludźmi. Książka zabiera nas na ówczesne dancingi, poznajemy w niej namiastkę świata prostytutek i życia chyba trochę na krawędzi, opartym na kombinowaniu i wiecznym oglądaniu się za siebie. W książce tak naprawdę nie jest istotne to co doprowadziło do tego, iż bohater zajmował się szemranymi interesami, ale to, jakie miał on relacje z rodziną, a przede wszystkim z synem. No i oczywiście nie bez znaczenia jest tryb życia, jaki prowadził, związany przede wszystkim z nocnym życiem i alkoholem.
Książka jest w zasadzie podróżą do czasów PRL. Czy sentymentalną, dla mnie nie. Ukazuje ona tylko urywek tamtego życia, ale nie tego barwnego, o którym ludzie mówią z pewną tęsknotą. Oprócz barwnych dancingów, pełnych tańca, alkoholu i dymu papierosowego, książka bardziej opisuje mroczne życie, jakie prowadzili ludzie w tamtym okresie. Nielegalna wymiana walut, którą zajmował się bohater książki nie należała przecież do codzienności większości obywateli. Książka przedstawia dość ciekawą część komunistycznej rzeczywistości, niedostępnej dla każdego. Oparta jest na biografii tytułowego cinkciarza, który dość wiernie odzwierciedla życie, jakie prowadzili ludzie podobnego fachu. Tryb życia praktykowany przez Wieśka nie zakończył się dla niego najlepiej. Co było tego przyczyną, czy środowisko w którym się obracał ?, a może rodzina pazernie patrząca na nielegalnie zarobione pieniądze ? 
Sięgając po książkę SMUTEK CINKCIARZA w zasadzie nie przeczytałam żadnej recenzji na jej temat i nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego o czym ona jest. Dotarła do mnie jednak informacja, iż książka zawiera wątek kryminalny związany z popełnieniem morderstwa. Początkowo podczas czytania książki towarzyszyło mi trochę takie uczucie, "kiedy ona w końcu się zacznie", pomimo tego, iż byłam już na 50 stronie. Nie oznacza to, iż jest ona nudna. Byłam skupiona przede wszystkim na tym morderstwie, które ma zostać popełnione. Bo trzeba przecież jeszcze znaleźć morderca, a książka się już kończy, a tu dalej wszyscy żyją. No właśnie książka nie do końca jest o tym, choć rzeczywiście morderstwo rzeczywiście zostaje w końcu popełnione.  Po przeczytaniu całości uważam, iż jest to ciekawa pozycji o półswiatku w okresie komunizmu i jeśli ktoś ma ochotę na "obyczajową" historię z mrocznego PRL to książka jest idealna. 

  •  wydawnictwo od deski do deski
  •  premiera 26 października 2016
  •  liczba stron 219