środa, 24 maja 2017

Armando Lucas Correa - NIEMKA

Przed drugą wojną światową, gdy sytuacja społeczno-polityczna w Europie była napięta, przez głoszoną ideologię wyższości ras, ludzie mający pochodzenie żydowskie próbując ratować swoje życie porzucali swoje majątki i wyjeżdżali do Ameryki. W tamtym okresie wiele rodzin przeżywało rozstanie ze swoją ojczyzną, utratą dotychczasowego życia czy stratą najbliższych członków rodziny. Losy tych rodzin stały się tematem wielu powieści, nie inaczej jest w przypadku książki NIEMKA. 

Historia w książce rozgrywa się zarówno w okresie wojny jak i w czasach nam współczesnych. Główny wątek toczy się wokół jednej rodziny. Mamy tu dwie bohaterki, nastoletnią dziewczynkę i kobietę w podeszłym wieku. Na kolejnych kartach książki poznajemy, w jaki sposób los je połączył. Jak to ma miejsce w tego typu powieściach w książce pojawia się również wątek miłosny. 

No cóż tego typu książki albo lubi się albo się za nimi nie przepada. Ja lubię czasami zrobić odskocznię od reportaży i wtedy dobrze spędzam czas z tego rodzaju literaturą. Tym bardziej, że książka NIEMKA również odnosi się do faktów. Na jej końcu autor zamieścił autentyczne zdjęcia i listę pasażerów, uciekających statkiem St. Louis z Niemiec przed nazizmem. A akcja książki opiera się właśnie na losach jednej z takich rodzin. 

Historia jest bardzo wciągająca i smutna, ale jednocześnie uzmysławia co przeżywali ludzie poszukujący ratunku w innym państwa, na innym kontynencie. Czyż dzisiaj nie spotykamy się z podobnymi problemami. Jak w obliczu wojny i zagrożenia życia powinniśmy się zachować. Książka trochę odpowiada na to pytanie, albo przynajmniej zmusza do myślenia. Opisuje ona wzruszającą historię, ale i pokazuje jak problemy, z którymi zmierzał się świat przeszło pół wieku temu, obecne są we współczesnym świecie.  

Mnie książka pochłonęła, ale i trochę przygnębiła i zasmuciła. Historia jest wciągająca i przerzuca się szybko kolejne kartki, aby poznać tajemnicę tej rodziny. Dla mnie jednak książka ma  trochę takie drugie dno. Zmusza do refleksji nad współczesną sytuacją, z jaką mamy do czynienie w dzisiejszej Europie, czyli przyjęciem uchodźców. Czy te wszystkie głosy ludzi, którzy są na nie zmieniłyby się po przeczytaniu tej książki. Tego jestem ciekawa. Książkę polecam

czwartek, 18 maja 2017

Despina Stratigakos - DOM HITLERA

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać i jednocześnie zachęcić do przeczytania bardzo ciekawej książki, a mianowicie DOM HITLERA. Miałam obawy co do niej okazało się, że zupełnie niepotrzebnie. 

Książka, jak zresztą sam tytuł mówi  jest o domu Hitlera, a właściwie o miejscach, w których mieszkał. Dotyczy to mieszkania zarówno tego, które mieściło się w Monachium jak i  w górskiej posiadłości w Brechtesgaden. Autorka opisuje przedmioty i rzeczy, którymi otaczał się Hitler i które stanowią ciekawe źródło wiedzy na temat jego życia.

Książka jest tak naprawdę biografią dyktatora, ale nie skupia się na jego politycznym życiu, choć  oczywiście i takie wątki się pojawiają. W dużej mierze autorka próbują przedstawić i opisać codzienne życie Hitlera. Poznajemy więc m.in.  jego dziwny związek z siostrzenicą czy szczególną więź i zależność jaka łączyła go z jego projektantką wnętrz. Książka dość ciekawie opisuje temat ówczesnej manipulacji, jakiej dopuszczali się dziennikarze. Wykreowali bowiem wizerunek dyktatora, który uchodził za wegetarianina kochającego dzieci i przyrodę. Nagle w społeczeństwie niemieckim pojawił się człowiek, który zyskał poparcie zdecydowanej większości i z którym ludzie się utożsamiali. Jak trudno jednak było im po wojnie przyznać, iż właśnie takiego człowieka wybrało społeczeństwo, gdy na jaw wyszły zbrodnie i obozy koncentracyjne, za którymi stał Hitler. 

Książka choć opisuje solidny kawałek życia Hitlera i zawiera sporą dawkę historii, jest naprawdę znakomita. Nie tyle znajdują się w niej takie powiedzmy sztandarowe czy główne wątki z biografii dyktatora, ale tak zwane "smaczki", czyli wątki z życia, które nie są znane na szerszą skalę, a które ja uwielbiam. Ponadto DOM HITLERA napisany jest bardzo solidnie i nie dość, że ma naprawdę bardzo ładną oprawę i zawiera zdjęcia i szkice domu Hitlera, to opatrzony jest jeszcze w obszerne i szczegółowe przypisy.

Książkę polecam z czystym sumieniem, jeśli tylko macie ochotę na trochę historii i poznanie szczegółów z życia dyktatora to ta pozycja idealna. 

niedziela, 14 maja 2017

Wolfgang Bauer - PORWANE, Boko Haram i terror w sercu Afryki

PORWANE od Wydawnictwa Czarnego to poruszający a zarazem wstrząsający reportaż. Opisane w nim zostały historie kobiet, które porwała organizacja terrorystyczna Boko Haram. W świadomości społeczeństw europejskich organizacja ta szerzej znana jest z porwania nigeryjskich dziewcząt, które przeznaczone były na żony bojowników oraz zmuszane były do nauki Koranu.

Książka opisuje losy tych kobiet, którym udało się uciec spod jarzma Boko Haram. Z relacji dowiadujemy się co przeżyły oraz jakie są metody i cel działania organizacji, której padły ofiarą. W reportażu oprócz paru wstrząsających historii możemy przeczytać także o historii i kształtowaniu się tej organizacji. Nie jest to jednak nudna nota z datami i kolejno zmieniającymi się dowódcami, lecz pomiędzy przedstawianymi historiami pojawia się krótkie nakreślenie sytuacji polityczno-społecznej Nigerii oraz krótka historia organizacji, tak aby czytelnik miał świadomość, w jakiej rzeczywistości żyją porwane kobiety. 

Książka wskazuje na wiele problemów, a historie kobiet zmuszanych do małżeństw, bitych i niewolonych to tylko jeden z nich. Co się dzieje z mężczyznami i mężami porywanych? Bo przecież dużo z nich przed niewolą miało już mężów. Gdzie w tym wszystkim jest nigeryjskie wojsko, które ma strzec porządku i dbać o bezpieczeństwo państwa i obywateli? Jaką rolę w Boko Haram odegrali politycy? I w końcu czy kobiety, którym udało się uciec mogą w ogóle liczyć, na jakąś pomoc, kogokolwiek rodziny, przyjaciół, państwa? W książce znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania, niestety są ona równie przygnębiające, jak każda historia opisana w reportażu. 

Książka oprócz opisanych przeze mnie powyżej wątków zawiera piękne i dające do myślenia zdjęcia porwanych kobiet. Przykuwające nasz wzrok twarze i oczy tych kobiet powodują, iż opisywane historie nabierają jeszcze większej autentyczności. Widzimy przecież kobietę z dzieckiem na ręku zmuszoną do urodzenia i wychowania dziecka bojownika. Wszystko to powoduje, iż w głowie pojawiają się myśli, dlaczego tak jest i czy nie można w końcu zakończyć  tego terroru?

Na końcu  chciałam zachęcić do przeczytania zakończenia książki. Tutaj autor dosłownie na trzech stronach wyjaśnia dlaczego powstała ta książka i dlaczego warto ją przeczytać. Naprawdę rzadko w zakończeniu można przeczytać takie mądre słowa, a są one doskonałym zwieńczeniem całej książki dające chyba najbardziej do myślenia.

czwartek, 11 maja 2017

Anna Pamuła POLACOS Chajka płynie do Kostaryki

Książka POLACOS to reportaż, w którym Anna Pamuła opisuje losy polskich Żydów, którzy przybyli na Kostarykę przed drugą wojną światową, mniej więcej w latach dwudziestych lub trzydziestych XX wieku. Poznajemy w niej historię paru rodzin, dowiadujemy się czym zajmowali się nowi mieszkańcy po przybyciu na nowy ląd i oczywiście autorka wyjaśnia co kryje się pod nazwą POLACOS. 

Tematyka reportażu jest bardzo intrygująca, ale jak dla mnie w książce nie do końca wykorzystano potencjał, jaki kryje się w POLACOS. Opisywane historie nie do końca mnie wciągnęły i zainteresowały. W dodatku dość często w książce pojawiały się obszerne cytaty, zwłaszcza na początku, co było dla mnie dość irytujące. 

Niemniej jednak POLACOS zainteresuje wszystkich, którzy chcieliby poznać lub zgłębić swoją wiedzę na temat historii Żydów pochodzących z Polski, którzy osiedlili się w Ameryce Środkowej. Jest to temat wciąż ciekawy i jednak dość intrygujące jest, że ludzie mieszkający niegdyś w Polsce  osiedlali się w tak odległym kraju. Więc jeśli chcecie się dowiedzieć, z jakimi problemami się spotykali imigranci i co zmusiło ich do opuszczenia kraju to zachęcam do przeczytania. 

niedziela, 7 maja 2017

Nicole Sochacki-Wójcicka @mamaginekolog - #instaserial o miłości

Na moim blogu, na którym królują reportaże i książki literatury faktu od dziś można znaleźć taką pozycję, która nazywa się #instaserial o miłości. Książkę można zaliczyć bez wątpienia do literatury faktu, choć trochę z przymrużeniem oka. 

Autorką książki jest lekarka ginekolożka (a może lekarz ginekolog brzmi poważniej?), która nazywa się Nicole Sochacki-Wójcicka (wyjaśnienie tego "dziwnego" imienia i podejrzanego nazwiska znajdziecie w książce😋). Autorkę książki można obserwować na różnych portalach społecznościowych. Ja natrafiłam na Nią na instagramie, pod nazwą @mamaginekolog i od razu zostałam oczarowana. Otóż @mamaginekolog z racji swojego wykształcenia, oprócz tego że służy wiedzą i udziela rad dotyczących problemów związanych ze  sprawami kobiecymi (ale nie tych sercowych😏) to przede wszystkim niesie kaganek oświaty w dziedzinie ginekologii. @mamaginekolog nie tylko dała się poznać jako zaangażowana i wiedząca co mówi pani doktor, Nicole Sochacki-Wójcickiej przede wszystkim dobrze się słucha i z niecierpliwością oczekuje na nowe pomysły, które wpadają młodej Pani doktor do głowy. Jednym z nich był chociażby zakup laktatorów dla szpitala z części dochodu otrzymanego ze sprzedaży książki #instaserial o miłości, która to też akcja zachęciła mnie do kupna tej pozycji. Tyle o @mamaginekolog, teraz o książce.

#instaserial o miłości to książka o miłości, skierowana przede wszystkim do kobiet.  Nicole Sochacki-Wójcicka opisuje w niej swoje przejścia i perypetie miłosne, z którymi musiała się zmierzyć w walce o swoje szczęście i prawdziwą miłość. To właśnie pragnienie bliższego poznania, przypadkowo poznanego "salowego" na studenckiej imprezie w Działdowie zmusiło Ją do podróży na koniec świat. Książka ma oczywiście happy end, poza tym wszyscy fani @mamaginekolog dobrze wiedzą jak ta pogoń za miłością się skończyła. Ale nie o to chodzi, książka tylko na pierwszy rzut oka jest oczywista, mamy przecież parę  i na kolejnych kartach książki  czytamy o jej relacjach, no tak tak banał.  Nic z tych rzeczy, książka ma tyle zwrotów akcji i w dodatku jej dialogi, powodują iż czasami albo wybuchałam śmichem albo łapałam się za głowę. #instaserial o miłości  to ciekawa i intrygująca historia miłosna, która wciąga już od pierwszej strony i wzmaga apetyt na chęć poznania dalszych losów tej szalonej pary. To książka idealna zarówno na ciepły letni wieczór jak i zimową zawieruchę. Doskonała na poprawę humoru.

No cóż ja lekkością czytania i niesamowitą historią zostałam tak samo oczarowana jak i samą działalnością @mamaginekolog. Mam nadzieje, że i Wy ulegniecie Jej urokowi. Polecam zarówno książkę #instaserial o miłości jak i profil @mamaginekolog.









poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Jonas Winner - CELA

Dzisiaj na blogu mała odmiana, tym razem chcę Wam przybliżyć inny gatunek niż dotychczas. Przyszła bowiem pora na thiller 😱, którego premiera będzie miała miejsce w dniu 26 kwietnia 2017r.

Książka zatytułowana jest CELA (ma ona na okładce charakterystyczny wilk do mięsa), a autorem jest niejaki Pan, który nazywa się Jonas Winner.

Krótko o treści: głównym bohaterem książki jest małoletni chłopak, który wraz z rodziną przeprowadza się do starej willi w Berlinie. I tak pewnego dnia zwiedzając zakamarki posiadłości dociera do starej piwnicy, w której uwięziona jest dziewczynka, za wszelką ceną postanawia jej pomóc. Wracając jednak następnego dnia miejsce, w którym uwięziona była dziewczynka jest puste, a chłopiec o jej porwanie i przetrzymywanie podejrzewa swojego ojca. 

Na kolejnych kartach książki cała "akcja" rozgrywa na próbie dodarcia do prawdy przez głównego bohatera i na trochę takiej wojnie podjazdowej pomiędzy nim a ojcem. Brzmi banalnie? nic z tych rzeczy książka jest naprawdę świetna. Całe te rozgrywki, jakie chłopiec toczy z ojcem, a do tego dochodzą jeszcze relacje z bratem i nietypowo zachowującą się opiekunką, powodują i książkę naprawdę się pochłania. 

Książka może nie tyle trzyma w napięciu co bardzo oddziałuje na psychikę czytelnika. I w dodatku te dziwne i podejrzane relacje rodzinne tylko potęgują jeszcze większą ciekawość co znajduje się na dalszych kartach książki. W pewnym momencie autor stworzył taką atmosferę, iż rodzi się w głowie pytanie  kto tak naprawdę jest tu zły. No a koniec.... jest tak zaskakujący, że dla mnie to mistrzostwo. 
Jeśli więc macie ochotę na taką trochę grę psychologiczną z trudnym do przewidzenia zakończeniem to książka CELA jest idealna.





 

piątek, 21 kwietnia 2017

Jon Ronson - #Wstydź Się!

Po przeczytaniu książki Jon Ronson, #Wstydź Się!, czuje trochę taki smutek i przygnębienie, które powodują, że po raz kolejny nie mogę się nadziwić ile w człowieku jest nienawiści i chęci pastwienia się nad druga osobą, przede wszystkim wtedy, gdy hater czuje się bezkarny.

#Wstydź Się! to książka, w której autor poruszył i dość szczegółowo opisał temat napiętnowania w internecie. Podszedł do tematu rzetelnie, co i tak nie uchroniło go  przed atakiem i koniecznością tłumaczenia się ze swojej książki.

Jon Ronson opisał historie ludzi, którym niestosowane żarty, jakich byli autorami, niefortunne wypowiedzi czy udowodnienie plagiatu, doprowadziły do publicznego napiętnowania i złamania dotychczasowego życia. Za każdą z opisanych przez niego historii stoi tragedia, z której ciężko podnosi lub podnosił się bohater. Wyobraźmy sobie bowiem, że głupi żart powiedziany po cichu do kolegi lub zrobienie niestosownego zdjęcia skutkuje tym, że człowiek jest obrażany i grozi mu się śmiercią czy gwałtem. Takich niestety rzeczy doświadczyli bohaterowie książki.

#Wstydź Się! to książka przejmująca, ale i poruszająca ważny temat, czyli publicznego ośmieszania oraz zawstydzania ludzi, którzy popełnili w życiu błąd. Nie popieram czynów, jakich dopuścili się bohaterowie, ale to co potem zrobiła z nimi społeczność internetowa naprawdę jest przerażające. 

Książka zdecydowanie zasługuje na uwagę, jest ona bowiem  ciekawa, ale i wzbudza trochę niepokój. Myślę, że nie można obok niej przejść obojętnie, a już na pewno powinien ją przeczytać każdy uczestnik życia społeczności internetowej. 
 

 

wtorek, 18 kwietnia 2017

Tomasz Kin - BEZ PRZEDAWNIENIA

BEZ PRZEDAWNIENIA to kolejna książka poruszająca temat związany z polskim Archiwum X, czyli jednostce Policji zajmującej się rozwiązywaniem spraw kryminalnych sprzed lat. 

Tutaj, autor oprócz przytoczenie historii spraw, zdecydował się na przeprowadzenie rozmów z kilkoma policjantami, którzy opowiadają o pracy Policji skupiającej się nad rozwiązywaniem zagadek kryminalnych. 

Dość ciekawe jest ujęcie wątku dotyczącego zbierania i przechowywania materiału dowodowego, przede wszystkim jeśli chodzi o materiały biologiczne czy pozostawania na miejscu zbrodni odcisków palców. Ten temat został w książce opisany dość szeroko, czyniąc trochę z niego taki temat przewodni. 

Co do samych spraw, to nie zostały one przedstawione w postaci trzymających w napięciu zagadek kryminalnych tylko trochę w taki sposób jakby czytało się akta sprawy. W niektórych sprawach pojawia się tak dużo nazwisk i wątków, że ciężko się zorientować o co chodzi. Książka na pewno nie została napisana w formie "powiedzmy kryminału", w którym czytelnik zastanawia się kto dokonał morderstwa, ale trochę w postaci takiej relacji z miejsca zbrodni. 

Choć zarówno książka, BEZ PRZEDAWNIENIA jak przytaczana przeze mnie niedawno książka Polskie Archiwum X, poruszają podobne tematy, to sposób jego zrealizowania i podejścia do tematu jest zdecydowanie inny. Pomimo tego, iż Polskie Archiwum X naprawdę trzyma w napięciu i często dopiero czytelnik na końcu rozdziału dowiaduje się kto popełnił zbrodnię to z kolei książka BEZ PRZEDAWNIENIA dzięki rozmowom przeprowadzonym z policjantami powoduje, iż można z niej  poznać życie i pracę policjantów. Może właśnie dzięki temu jest ona dla mnie bardziej wartościowa i pozwoliła dostrzec w pracy Policji poświęcenie i służbę, do której nie każdy jest stworzony.

Tak więc w książce BEZ PRZEDAWNIENIA przede wszystkim polecam wywiady przeprowadzone z policjantami, oczywiście przytaczane zagadki kryminalne są bardzo dobrym uzupełnieniem książki, jednak ich forma  moim zdaniem trochę traci w porównaniu do przedstawienia spraw kryminalnych w innych książkach. Tak więc jak dla mnie wywiady są strzałem w dziesiątkę i dzięki nim książkę mogę polecić. Dodatkowo dla wszystkich zainteresowanych, a nie do końca przekonanych do zakupu tej pozycji wyjaśniam, iż jej autorem jest Tomasz Kin, dziennikarz niegdyś prowadzący w telewizji program o showbiznesie, może to Was ostatecznie przekona i zachęci.








środa, 12 kwietnia 2017

Hanni Munzer - MIŁOŚĆ W CZASACH ZAGŁADY

Dziś o książce, innej niż zawsze. Wśród moich  książek spośród literatury faktu, zdarzają się też kryminały, powieści czy thillery. I właśnie dzisiaj chciałam Wam przedstawić trochę taką odskocznie od reportaży i przeczytania czegoś zupełnie innego. 

MIŁOŚĆ W CZASACH ZAGŁADY to powieść obyczajowa, odwołująca się jednak również do wątków historycznych. Generalnie fabuła książki opiera się na losach rodziny mającej pochodzenie niemiecko-żydowskie. Tutaj słynna śpiewaczka operowa, Elizabeth Malpran po zaginięciu swojego męża, Żyda postanawia związać się z wysokim rangą oficerem niemieckim. Niestety związek ten będzie miał bardzo duży wpływ na życie i dalsze losy jej córki, Debory z pierwszego małżeństwa.    

Cała historia jest dość mroczna, ale czyta się bardzo dobrze i szybko, a fabuła jest bardzo wciągająca. Wprawdzie opowieść jest fikcją, jednak strach i lęk o najbliższych głównych bohaterów bardzo się udziela. Cała akcja toczy się bowiem w okresie międzywojennym i w czasie trwania drugiej wojny światowej. Czuć więc atmosferę wojny ideologicznej wymierzonej przeciwko narodowi żydowskiemu. Książka nie jest nudnym romansidłem wyciskającym łzy. Opowiada historię o tęsknocie i trosce o najbliższych. Pomimo tego, iż  przedstawia  historię jednej rodziny to całość składa się na poznanie losów i życia czterech kobiet z różnych pokoleń.   

MIŁOŚĆ W CZASIE ZAGŁADY to ciekawa i wciągająca pozycja, jednak na pewno nie na jeden wieczór, gdyż liczy ona blisko 500 stron. Niemniej jednak jeśli macie ochotę na historię obyczajową, trochę kryminalną, a przede wszystkim opowiadającą o miłości do bliskich, to ta pozycja jest idealna. Dodatkowo jako prawdziwa fanka literatury faktu nie mogłam zwrócić uwagi na wątki historyczne, które występują w książce. Oczywiście w żaden sposób jej nie dominują tylko są jej bardzo dobrym uzupełnieniem. Książkę polecam i zachęcam do poznania ciekawej i mrocznej historii jej bohaterów.

sobota, 8 kwietnia 2017

Krystyna Naszkowska WYGNANI DO RAJU, szwedzki azyl

Ostatnio na rynku pojawiło się dość sporo książek, które opisują losy narodu żydowskiego. Przeważnie skupiają się one na historii tego narodu i doświadczeniach, jakie zaznali w czasie II wojny światowej czy o nagonce, jaka miała miejsce w powojennej Polsce. Ta książka opowiada o współczesnych życiu ludzi mających pochodzenie polsko-żydowskie.

WYGNANI DO RAJU to książka będąca zbiorem rozmów, jakie Krystyna Naszkowska przeprowadziła z polsko-żydowskimi emigrantami zamieszkującymi obecnie na terytorium Szwecji. Reporterka zdecydowała się na przeprowadzenie 10 rozmów z ludźmi, który zmuszeni byli opuścić terytorium Polski Ludowej po nagonce, jaka skierowana była przeciwko narodowi żydowskiemu 1968r.

Efektem tych rozmów jest poznanie niezwykłych ludzi, którzy w Szwecji zrobili karierę i są rozpoznawani na ulicach Sztokholmu. I tak poznajemy niezwykłego kryminologa, architekta czy osoby, które zdecydowały się na założenie własnej firmy. 

Oprócz wydźwięku biograficznego osób, będących bohaterami książki. Znajdziemy w niej również opinie i wątki, które odnosiły się do sytuacji politycznej w ówczesnej Polsce oraz podejścia państwa polskiego i Polaków do Żydów. Dla niektórych bowiem  emigracja, była ostatnim ratunkiem przed dyskryminacją i łamaniem praw osób pochodzenia żydowskiego.  

WYGNANI DO RAJU  to zbór ciekawych i inspirujących rozmów, trochę sentymentalnych, ale i takich, w których rozmówcy wprost wskazują, iż zostali skrzywdzeni przez państwo polskie i nie mają zamiaru więcej w naszym kraju się pokazywać. Opisane są w niej losy osób, od momentu opuszczenia Polski przez  czas asymilacji w nowym państwie, aż do ich obecnego stosunku do Polski. Muszę przyznać, iż pomysł na opisanie współczesnego życia osób pochodzenia polsko-żydowskiego zmuszonych do emigracji zdecydowanie się udał, choć pozostaje jakiś taki żal, że ludzie Ci, przez ideologiczną politykę państwa polskiego, nie tworzą polskiej elity. 
 

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Marek Łuszczyna - MAŁA ZBRODNIA, polskie powojenne komunistyczne obozy pracy koncentracyjne karne

Całe zamieszanie związane z nazwą "polskie obozy koncentracyjne" wielokrotnie było przyczyną dość poważnych nieporozumień nie tylko w polskiej przestrzeni publicznej, ale także na arenie międzynarodowej. W całym zagadnieniu chodzi przede wszystkim o to, iż Niemcy utworzyli, na ziemiach polskich hitlerowskie obozów koncentracyjne, dlatego też używanie nazwy "polskie obozy koncentracyjne" jest nagminnie krytykowane nie tylko przez byłych więźniów obozów, ale także polityków czy ludzi ze świata kultury.

A tu nagle Marek Łuszczyna wydaje książkę MAŁA ZBRODNIA, polskie powojenne komunistyczne obozy pracy koncentracyjne karne, więc o co w tym wszystkim chodzi? Rzeczywiście autor przytacza ciekawą i haniebną część naszej polskiej historii. Z książki wynika, iż na ziemiach polskich istniały polskie obozy, były one zakładane, a właściwie wykorzystane te same hitlerowskie obozy, w których tym razem umieszczano Niemców oraz ludzi oskarżonych, niekoniecznie słusznie, o współpracę z państwem niemieckim w czasie II wojny światowej. Za aresztowania i nieludzie traktowanie "osadzonych" byli odpowiedzialni polscy komuniści, czyli państwo polskie. Ta część historii nie jest jednak popularna w polskiej świadomości i skutecznie była też wypierana przez polityków Polski Ludowej.

Jak dla mnie temat  na książkę bardzo ciekawy, ale po przeczytaniu MAŁEJ ZBRODNI, czuje lekki niedosyt i chęć dalszego zgłębienia tego tematu. W polskiej świadomości bowiem panuje przeważnie przekonanie, iż to my jesteśmy największymi ofiarami II wojny światowej. Ten światopogląd jest kształtowany już od najmłodszych lat. Zapominamy jednak, iż czyny naszych rodaków również wyrządziły krzywdę innym narodom oraz przyczyniły się do ich cierpienia i śmierci. Tą przeszłość próbuje nam właśnie przypomnieć Marek Łuszczyna. 

Książka całkowicie mnie pochłonęła i stała się dla mnie źródłem nowej wiedzy, o której tak do końca nie wiedziałam. Liczba obozów oraz miejsca, które przytacza autor wywołały u mnie dreszcze. A nieludzkie traktowanie więźniów i kary jakie otrzymywali w zasadzie nie różniły się od tych, jakie stosowali Niemcy. Tą haniebną i przemilczaną część naszej historii Marek Łuszczyna opisuje odwołując się często do naszej historii i tutaj myślę, że osobom nie orientującym się we wszystkich wydarzeniach, czytanie książki niekoniecznie może sprawić "tyle przyjemności" jak mi. Nie mniej jednak dla osób lubiących historię, książka będzie idealna. Warto się też zapoznać z listą miast, w których takie obozy funkcjonowały, mnie ona osobiście zaskoczyła, znalazłam bowiem na niej miejscowość, z której ja pochodzę, a liczy ona obecnie, zaledwie parę tysięcy mieszkańców. 
MAŁA ZBRODNIA to książka, którą polecam wszystkim z otwartymi umysłami chcących poznać wszystkie oblicza naszej historii.

poniedziałek, 27 marca 2017

Andrzej Nowak-Arczewski - ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI

Różaniec i cukierki przy książce ZMIŁUJ SIĘ NA NAMI, nie znalazły się przypadkowo. W atmosferze bowiem jarmarkowego odpustu, ludzie tylko z pozoru skupieni na modlitwie, borykają się z piętnem przeszłości. W niewielkiej miejscowości, w Klimontowie, doszło po wojnie do pogromu ludności żydowskiej. Mordowały rodziny, sąsiedzi, znajomi tych, których dziś można spotkać na jarmarkowej zabawie przy stoisku z dewocjonaliami. 

Mieszkańcy podchodzą do haniebnej historii swojego miasteczka, raczej niechętnie. Po co bowiem do tego wracać? Jednak krew pomordowanych śni się co niektórym wciąż po nocach. A drzwi i okna są szczelnie zamykane przez ludźmi upominającymi się coraz częściej po majątek, z którego zostali wygnani. 

ZMIŁUJ SIĘ NA NAMI, to książka nie tyle o mordowaniu ludności żydowskiej, ale o Polakach chcących zapomnieć i ukryć przed światem historię swojego miasteczka. Czy bowiem w Polsce jedynie mieszkańcy Klimontowa nie chcą mówić o swojej przeszłości? Oczywiście, że nie! Jednak to właśnie na przykładzie tego miasteczka autor pokazuje jak przeszłość głośno krzyczy, w pozornej ciszy wśród jego mieszkańców. 

ZMIŁUJ SIĘ NA NAMI to książka z bardzo mocnym początkiem trochę jednak tracąca pod koniec. Początek jest bardzo emocjonalny, autor skupił się na sytuacji Żydów, na tym jak byli traktowani i aby dostać kromkę chleba musieli zapomnieć o swojej godności. W dodatku ich walka o życie i radość z jego zachowania po wojnie była krótkotrwała. W pewnym momencie książka traci ten emocjonalny wymiar. Skupia się bowiem na bardziej współczesnych wydarzeniach i problemach, chociażby związanych z patronem szkoły. Niemniej jednak jest ona warta uwagi i porusza ciekawy wątek, czyli milczenia o sprawach dla nas Polaków niewygodnych. 

wtorek, 21 marca 2017

Martin Pollack - TOPOGRAFIA PAMIĘCI

Czy ważne są regionalne opowieści, odkrywanie  mogił wypełnionych ciałami nieznanych ludzi albo czy wciąż istotne jest to, kto w czasie II wojny światowej mordował ludzi, o których dzisiaj i tak nikt się nie upomina? Martin Pollack w swojej książce TOPOGRAFIA PAMIĘCI udowadnia, że tak.

Pamięć ludzka jest zawodna, czasem jedno wydarzenie różni ludzie potrafią opowiedzieć inaczej. Jednak to właśnie dzięki pamięci i uczestniczeniu w wydarzeniach, kształtuje się tożsamość narodowa, która jest spoiwem społeczeństwa i je jednoczy. 

Ta z pozoru mała zgrabna książka, oprócz przedstawienia kilku niezależnych historii, z różnych okresów życia pisarza, porusza jedną bardzo ważną rzecz, będącą sednem całej książki. Otóż pielęgnowanie wspomnień i pamięć o wydarzeniach, których byliśmy świadkami w dużej mierze kształtuje to kim jesteśmy, a także jest dowodem na to, że dane zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Takie świadectwo istnienia, dzięki zachowaniu się w pamięci człowieka, autor przytacza już na samym początku książki. Na wsi bowiem, w której podczas II wojny światowej Niemcy dokonali zbrodni, nikt by już dzisiaj nie pamiętał, gdyby nie, ostatnia osoba, która pozostała jedynym naocznym świadkiem wydobywania ciał pomordowanych.

Kim dziś byłby sam pisarz, Martin Pollack, gdyby  nie zmierzył się z historią swojej rodziny. Nie przyznał sam przed sobą, iż jego ojciec skazywał i mordował ludzi. Autor wychowany w nacjonalistyczno-nazistoskiej rodzinie, w swoich dziadkach dostrzegał miłość i oddanie, nie oznacza to jednak, że zgadzał się z tym, jakie wartości wyznawali jego bliscySam pisarz postanowił iść zupełnie inną drogą. Jednak historia Jego rodziny, jest także historią i przeszłością jego samego, czymś co go ukształtowało i stanowi jego część. Czy warto więc się jej wypierać?

TOPOGRAFIA PAMIĘCI to wbrew pozorom nie jest książka o nazistach, co zapewne sugeruje jej okładka. Tylko  o tym jak ważne i cenne jest zachowanie pamięci o historii i przeszłości. Poruszenie takiego tematu i lekkość w opisaniu jego istoty ujęta jest w sposób charakterystyczny dla Martin Pollacka, a spędzenie czasu z TOPOGRAFIĄ PAMIĘCI jest naprawdę czystą przyjemnością.

piątek, 17 marca 2017

Anna Malinowska - BRUNATNA KOŁYSANKA

II wojna światowa i koszmar dla ludzi, jaki przyniosła jest tematem niezliczonej liczby książek. O tym, że bestialska polityka hitlerowskich Niemiec dotyczyła nie tylko dorosłych lecz także dzieci, uczono nas już od najmłodszych lat szkoły podstawowej. Jaki jednak los spotkał polskie dzieci, które poddawano germanizacji  i czy miały one jeszcze szansę na powrót do swoich polskich rodziców? 

BRUNATNA KOŁYSANKA napisana przez Annę Malinowską porusza właśnie temat uprowadzonych dzieci, które podczas II wojny światowej, były wywożone na terytorium III Rzeszy. Zanim jednak znalazły się w niemieckiej rodzinie, wcześniej wcielane były do niemieckiego ośrodka opiekuńczego Lebensborn, i już po samej nazwie można się spodziewać, iż nie spotkało ich tam nic dobrego. Ludzie pracujący w ośrodku "sumiennie" dbali o to, aby polskie dzieci zapomniały o swoim pochodzeniu zmuszając je do porozumiewania się tylko w języku niemieckim, oczywiście dbano także o zmianę tożsamości małoletnich tak, aby w przyszłości ich imiona i nazwiska nie wzbudzały żadnych podejrzeń. 

Oprócz opisanych kilku historii polskich dzieci na szczególną uwagę zasługuje osoba, która po wojnie zajmowała się sprowadzeniem polskich dzieci do Polski. A mianowicie był to Roman Hrabar.  Autorka zdecydowała się tutaj na przybliżenie czytelnikom tej postaci, która niestety nie jest znana na większą skalę. A rzeczywiście działalność i poświęcenie do pracy tego polskiego prawnika, zasługują na uznanie i docenienie.

BRUNATNA KOŁYSANKA to jak na razie jedna z lepszych książek, które przeczytałam w 2017 r. Historie przedstawiane w książce są bardzo interesujące i wciągające. A temat, pomimo upływu lat wciąż wzbudza wiele emocji. Tutaj mamy okazję poznać, już oczywiście ze strony dorosłych ludzi, czy decyzje i polityka, jaką prowadziło państwo Polskie po wojnie, opierające się na sprowadzaniu polskich dzieci do kraju, było zawsze słuszną decyzją. Co się działo z dziećmi, na których w Polsce nie czekał nikt z rodziny, albo gdy rodzina nie chciała i nie miała pieniędzy na wychowanie kolejnego dziecka? Jak one same odnajdywały się w kraju, którego język i ludzie były zupełnie obce? Na te pytania znajdziecie właśnie odpowiedź w BRUNATNEJ KOŁYSANCE.




poniedziałek, 13 marca 2017

Aleksandra Wójcik, Maciej Zdzierski DOBRANOC, AUSCHWITZ

Pomimo moich licznych książek związanych z tematyką obozów koncentracyjnych postanowiłam sięgnąć po DOBRANOC, AUSCHWITZ. Zachęcona bardzo dobrymi opiniami zdecydowałam, że również ja zapoznam się z tą pozycją. Podchodząc jednak z dużym dystansem do tematu, muszę przyznać, że bardzo miło się rozczarowałam, a moje obawy co do tej pozycji szybko zostały rozwiane.

Przede wszystkim DOBRANOC, AUSCHWITZ, nie jest kolejną książką, która opisuje wyłącznie życie więźniów w obozie. W dużej mierze skupia się na obecnych losach oraz trudach życia codziennego głównych bohaterów. Opisuje życie, a właściwie późną starość pięciu byłych więźniów, nad którymi opiekę medyczną sprawuje lekarz Alicja Klich-Rączka i to ona niczym papierek lakmusowy odzwierciedla kondycję psychiczną  i fizyczną tych doświadczonych przez życie ludzi.

Pomimo zaawansowanego wieku, byli więźniowie pozostawali w dużej mierze aktywnie. Biali udział w uroczystościach oraz spotkaniach z młodymi ludźmi. I choć nie wszyscy bohaterowie dożywają do ukończenia książki, to pozostawiają oni po sobie wspomnienia, o których należy pamiętać i nie mam tu na myśli wyłącznie doświadczeń, jakich doznali podczas pobytu w obozie, lecz Ich mądrego podejścia do życia.  W książce czytamy: "Józef Paczyński, Karol Tendera i on, Stefan, dają prelekcję i czekają na pytania. Zgłasza się dziewczyna. - Wstyd nam, że nasi dziadkowie byli bandytami." Następnie dodaje jeden z bohaterów: "Jest mi tej młodej Niemki bardzo żal. Tak powiedzieć o swoim dziadku? Przecież on na pewno kiedyś ją bawił, nosił na rękach, brał na kolana. Mógł być dobrym człowiekiem, ale wcześniej był też mordercą, Czy do tej dziewczyny można mieć o to pretensje?

DOBRANOC, AUSCHWITZ to zbiór wzruszających i mądrych historii, odnoszących się również do życia w obozie koncentracyjnym i  ukazujących go z różnych perspektyw, nie tylko tych powszechnie znanych, o których nam zwykłym ludziom, niedoświadczonym przez los, tak ciężko czytać. W książce poznajemy m.in. Józefa Paczyńskiego, który strzygł komendanta obozu Rudolfa Hossa. I czyż nie jest ciekawe poznanie uczuć człowieka, jakie towarzyszyły mu przy niemal codziennej pielęgnacji jednego ze zbrodniarzy niemieckich? 

Mnie książka pochłonęła i bardzo zaciekawiła. Jest  wzruszająca i ukazuje jak kruche, nieprzewidywalne, ale zarazem piękne jest życie. Czy warto po nią sięgnąć? Tak, zdecydowanie. Książka będzie za pewne dość miłą odmianą dla wszystkich tych czytelników, którzy poznali inną literaturę związaną z historią oraz życiem w obozach koncentracyjnych. Tutaj bowiem autorzy zdecydowali się na dość odmienne podejście do tematu. Skupili się bowiem na współczesnym życiu byłych więźniów, a wzruszające  wywiady i opowiadania czynią tą książkę wyjątkową i wartą przeczytania.