piątek, 21 kwietnia 2017

Jon Ronson - #Wstydź Się!

Po przeczytaniu książki Jon Ronson, #Wstydź Się!, czuje trochę taki smutek i przygnębienie, które powodują, że po raz kolejny nie mogę się nadziwić ile w człowieku jest nienawiści i chęci pastwienia się nad druga osobą, przede wszystkim wtedy, gdy hater czuje się bezkarny.

#Wstydź Się! to książka, w której autor poruszył i dość szczegółowo opisał temat napiętnowania w internecie. Podszedł do tematu rzetelnie, co i tak nie uchroniło go  przed atakiem i koniecznością tłumaczenia się ze swojej książki.

Jon Ronson opisał historie ludzi, którym niestosowane żarty, jakich byli autorami, niefortunne wypowiedzi czy udowodnienie plagiatu, doprowadziły do publicznego napiętnowania i złamania dotychczasowego życia. Za każdą z opisanych przez niego historii stoi tragedia, z której ciężko podnosi lub podnosił się bohater. Wyobraźmy sobie bowiem, że głupi żart powiedziany po cichu do kolegi lub zrobienie niestosownego zdjęcia skutkuje tym, że człowiek jest obrażany i grozi mu się śmiercią czy gwałtem. Takich niestety rzeczy doświadczyli bohaterowie książki.

#Wstydź Się! to książka przejmująca, ale i poruszająca ważny temat, czyli publicznego ośmieszania oraz zawstydzania ludzi, którzy popełnili w życiu błąd. Nie popieram czynów, jakich dopuścili się bohaterowie, ale to co potem zrobiła z nimi społeczność internetowa naprawdę jest przerażające. 

Książka zdecydowanie zasługuje na uwagę, jest ona bowiem  ciekawa, ale i wzbudza trochę niepokój. Myślę, że nie można obok niej przejść obojętnie, a już na pewno powinien ją przeczytać każdy uczestnik życia społeczności internetowej. 
 

 

wtorek, 18 kwietnia 2017

Tomasz Kin - BEZ PRZEDAWNIENIA

BEZ PRZEDAWNIENIA to kolejna książka poruszająca temat związany z polskim Archiwum X, czyli jednostce Policji zajmującej się rozwiązywaniem spraw kryminalnych sprzed lat. 

Tutaj, autor oprócz przytoczenie historii spraw, zdecydował się na przeprowadzenie rozmów z kilkoma policjantami, którzy opowiadają o pracy Policji skupiającej się nad rozwiązywaniem zagadek kryminalnych. 

Dość ciekawe jest ujęcie wątku dotyczącego zbierania i przechowywania materiału dowodowego, przede wszystkim jeśli chodzi o materiały biologiczne czy pozostawania na miejscu zbrodni odcisków palców. Ten temat został w książce opisany dość szeroko, czyniąc trochę z niego taki temat przewodni. 

Co do samych spraw, to nie zostały one przedstawione w postaci trzymających w napięciu zagadek kryminalnych tylko trochę w taki sposób jakby czytało się akta sprawy. W niektórych sprawach pojawia się tak dużo nazwisk i wątków, że ciężko się zorientować o co chodzi. Książka na pewno nie została napisana w formie "powiedzmy kryminału", w którym czytelnik zastanawia się kto dokonał morderstwa, ale trochę w postaci takiej relacji z miejsca zbrodni. 

Choć zarówno książka, BEZ PRZEDAWNIENIA jak przytaczana przeze mnie niedawno książka Polskie Archiwum X, poruszają podobne tematy, to sposób jego zrealizowania i podejścia do tematu jest zdecydowanie inny. Pomimo tego, iż Polskie Archiwum X naprawdę trzyma w napięciu i często dopiero czytelnik na końcu rozdziału dowiaduje się kto popełnił zbrodnię to z kolei książka BEZ PRZEDAWNIENIA dzięki rozmowom przeprowadzonym z policjantami powoduje, iż można z niej  poznać życie i pracę policjantów. Może właśnie dzięki temu jest ona dla mnie bardziej wartościowa i pozwoliła dostrzec w pracy Policji poświęcenie i służbę, do której nie każdy jest stworzony.

Tak więc w książce BEZ PRZEDAWNIENIA przede wszystkim polecam wywiady przeprowadzone z policjantami, oczywiście przytaczane zagadki kryminalne są bardzo dobrym uzupełnieniem książki, jednak ich forma  moim zdaniem trochę traci w porównaniu do przedstawienia spraw kryminalnych w innych książkach. Tak więc jak dla mnie wywiady są strzałem w dziesiątkę i dzięki nim książkę mogę polecić. Dodatkowo dla wszystkich zainteresowanych, a nie do końca przekonanych do zakupu tej pozycji wyjaśniam, iż jej autorem jest Tomasz Kin, dziennikarz niegdyś prowadzący w telewizji program o showbiznesie, może to Was ostatecznie przekona i zachęci.








środa, 12 kwietnia 2017

Hanni Munzer - MIŁOŚĆ W CZASACH ZAGŁADY

Dziś o książce, innej niż zawsze. Wśród moich  książek spośród literatury faktu, zdarzają się też kryminały, powieści czy thillery. I właśnie dzisiaj chciałam Wam przedstawić trochę taką odskocznie od reportaży i przeczytania czegoś zupełnie innego. 

MIŁOŚĆ W CZASACH ZAGŁADY to powieść obyczajowa, odwołująca się jednak również do wątków historycznych. Generalnie fabuła książki opiera się na losach rodziny mającej pochodzenie niemiecko-żydowskie. Tutaj słynna śpiewaczka operowa, Elizabeth Malpran po zaginięciu swojego męża, Żyda postanawia związać się z wysokim rangą oficerem niemieckim. Niestety związek ten będzie miał bardzo duży wpływ na życie i dalsze losy jej córki, Debory z pierwszego małżeństwa.    

Cała historia jest dość mroczna, ale czyta się bardzo dobrze i szybko, a fabuła jest bardzo wciągająca. Wprawdzie opowieść jest fikcją, jednak strach i lęk o najbliższych głównych bohaterów bardzo się udziela. Cała akcja toczy się bowiem w okresie międzywojennym i w czasie trwania drugiej wojny światowej. Czuć więc atmosferę wojny ideologicznej wymierzonej przeciwko narodowi żydowskiemu. Książka nie jest nudnym romansidłem wyciskającym łzy. Opowiada historię o tęsknocie i trosce o najbliższych. Pomimo tego, iż  przedstawia  historię jednej rodziny to całość składa się na poznanie losów i życia czterech kobiet z różnych pokoleń.   

MIŁOŚĆ W CZASIE ZAGŁADY to ciekawa i wciągająca pozycja, jednak na pewno nie na jeden wieczór, gdyż liczy ona blisko 500 stron. Niemniej jednak jeśli macie ochotę na historię obyczajową, trochę kryminalną, a przede wszystkim opowiadającą o miłości do bliskich, to ta pozycja jest idealna. Dodatkowo jako prawdziwa fanka literatury faktu nie mogłam zwrócić uwagi na wątki historyczne, które występują w książce. Oczywiście w żaden sposób jej nie dominują tylko są jej bardzo dobrym uzupełnieniem. Książkę polecam i zachęcam do poznania ciekawej i mrocznej historii jej bohaterów.

sobota, 8 kwietnia 2017

Krystyna Naszkowska WYGNANI DO RAJU, szwedzki azyl

Ostatnio na rynku pojawiło się dość sporo książek, które opisują losy narodu żydowskiego. Przeważnie skupiają się one na historii tego narodu i doświadczeniach, jakie zaznali w czasie II wojny światowej czy o nagonce, jaka miała miejsce w powojennej Polsce. Ta książka opowiada o współczesnych życiu ludzi mających pochodzenie polsko-żydowskie.

WYGNANI DO RAJU to książka będąca zbiorem rozmów, jakie Krystyna Naszkowska przeprowadziła z polsko-żydowskimi emigrantami zamieszkującymi obecnie na terytorium Szwecji. Reporterka zdecydowała się na przeprowadzenie 10 rozmów z ludźmi, który zmuszeni byli opuścić terytorium Polski Ludowej po nagonce, jaka skierowana była przeciwko narodowi żydowskiemu 1968r.

Efektem tych rozmów jest poznanie niezwykłych ludzi, którzy w Szwecji zrobili karierę i są rozpoznawani na ulicach Sztokholmu. I tak poznajemy niezwykłego kryminologa, architekta czy osoby, które zdecydowały się na założenie własnej firmy. 

Oprócz wydźwięku biograficznego osób, będących bohaterami książki. Znajdziemy w niej również opinie i wątki, które odnosiły się do sytuacji politycznej w ówczesnej Polsce oraz podejścia państwa polskiego i Polaków do Żydów. Dla niektórych bowiem  emigracja, była ostatnim ratunkiem przed dyskryminacją i łamaniem praw osób pochodzenia żydowskiego.  

WYGNANI DO RAJU  to zbór ciekawych i inspirujących rozmów, trochę sentymentalnych, ale i takich, w których rozmówcy wprost wskazują, iż zostali skrzywdzeni przez państwo polskie i nie mają zamiaru więcej w naszym kraju się pokazywać. Opisane są w niej losy osób, od momentu opuszczenia Polski przez  czas asymilacji w nowym państwie, aż do ich obecnego stosunku do Polski. Muszę przyznać, iż pomysł na opisanie współczesnego życia osób pochodzenia polsko-żydowskiego zmuszonych do emigracji zdecydowanie się udał, choć pozostaje jakiś taki żal, że ludzie Ci, przez ideologiczną politykę państwa polskiego, nie tworzą polskiej elity. 
 

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Marek Łuszczyna - MAŁA ZBRODNIA, polskie powojenne komunistyczne obozy pracy koncentracyjne karne

Całe zamieszanie związane z nazwą "polskie obozy koncentracyjne" wielokrotnie było przyczyną dość poważnych nieporozumień nie tylko w polskiej przestrzeni publicznej, ale także na arenie międzynarodowej. W całym zagadnieniu chodzi przede wszystkim o to, iż Niemcy utworzyli, na ziemiach polskich hitlerowskie obozów koncentracyjne, dlatego też używanie nazwy "polskie obozy koncentracyjne" jest nagminnie krytykowane nie tylko przez byłych więźniów obozów, ale także polityków czy ludzi ze świata kultury.

A tu nagle Marek Łuszczyna wydaje książkę MAŁA ZBRODNIA, polskie powojenne komunistyczne obozy pracy koncentracyjne karne, więc o co w tym wszystkim chodzi? Rzeczywiście autor przytacza ciekawą i haniebną część naszej polskiej historii. Z książki wynika, iż na ziemiach polskich istniały polskie obozy, były one zakładane, a właściwie wykorzystane te same hitlerowskie obozy, w których tym razem umieszczano Niemców oraz ludzi oskarżonych, niekoniecznie słusznie, o współpracę z państwem niemieckim w czasie II wojny światowej. Za aresztowania i nieludzie traktowanie "osadzonych" byli odpowiedzialni polscy komuniści, czyli państwo polskie. Ta część historii nie jest jednak popularna w polskiej świadomości i skutecznie była też wypierana przez polityków Polski Ludowej.

Jak dla mnie temat  na książkę bardzo ciekawy, ale po przeczytaniu MAŁEJ ZBRODNI, czuje lekki niedosyt i chęć dalszego zgłębienia tego tematu. W polskiej świadomości bowiem panuje przeważnie przekonanie, iż to my jesteśmy największymi ofiarami II wojny światowej. Ten światopogląd jest kształtowany już od najmłodszych lat. Zapominamy jednak, iż czyny naszych rodaków również wyrządziły krzywdę innym narodom oraz przyczyniły się do ich cierpienia i śmierci. Tą przeszłość próbuje nam właśnie przypomnieć Marek Łuszczyna. 

Książka całkowicie mnie pochłonęła i stała się dla mnie źródłem nowej wiedzy, o której tak do końca nie wiedziałam. Liczba obozów oraz miejsca, które przytacza autor wywołały u mnie dreszcze. A nieludzkie traktowanie więźniów i kary jakie otrzymywali w zasadzie nie różniły się od tych, jakie stosowali Niemcy. Tą haniebną i przemilczaną część naszej historii Marek Łuszczyna opisuje odwołując się często do naszej historii i tutaj myślę, że osobom nie orientującym się we wszystkich wydarzeniach, czytanie książki niekoniecznie może sprawić "tyle przyjemności" jak mi. Nie mniej jednak dla osób lubiących historię, książka będzie idealna. Warto się też zapoznać z listą miast, w których takie obozy funkcjonowały, mnie ona osobiście zaskoczyła, znalazłam bowiem na niej miejscowość, z której ja pochodzę, a liczy ona obecnie, zaledwie parę tysięcy mieszkańców. 
MAŁA ZBRODNIA to książka, którą polecam wszystkim z otwartymi umysłami chcących poznać wszystkie oblicza naszej historii.

poniedziałek, 27 marca 2017

Andrzej Nowak-Arczewski - ZMIŁUJ SIĘ NAD NAMI

Różaniec i cukierki przy książce ZMIŁUJ SIĘ NA NAMI, nie znalazły się przypadkowo. W atmosferze bowiem jarmarkowego odpustu, ludzie tylko z pozoru skupieni na modlitwie, borykają się z piętnem przeszłości. W niewielkiej miejscowości, w Klimontowie, doszło po wojnie do pogromu ludności żydowskiej. Mordowały rodziny, sąsiedzi, znajomi tych, których dziś można spotkać na jarmarkowej zabawie przy stoisku z dewocjonaliami. 

Mieszkańcy podchodzą do haniebnej historii swojego miasteczka, raczej niechętnie. Po co bowiem do tego wracać? Jednak krew pomordowanych śni się co niektórym wciąż po nocach. A drzwi i okna są szczelnie zamykane przez ludźmi upominającymi się coraz częściej po majątek, z którego zostali wygnani. 

ZMIŁUJ SIĘ NA NAMI, to książka nie tyle o mordowaniu ludności żydowskiej, ale o Polakach chcących zapomnieć i ukryć przed światem historię swojego miasteczka. Czy bowiem w Polsce jedynie mieszkańcy Klimontowa nie chcą mówić o swojej przeszłości? Oczywiście, że nie! Jednak to właśnie na przykładzie tego miasteczka autor pokazuje jak przeszłość głośno krzyczy, w pozornej ciszy wśród jego mieszkańców. 

ZMIŁUJ SIĘ NA NAMI to książka z bardzo mocnym początkiem trochę jednak tracąca pod koniec. Początek jest bardzo emocjonalny, autor skupił się na sytuacji Żydów, na tym jak byli traktowani i aby dostać kromkę chleba musieli zapomnieć o swojej godności. W dodatku ich walka o życie i radość z jego zachowania po wojnie była krótkotrwała. W pewnym momencie książka traci ten emocjonalny wymiar. Skupia się bowiem na bardziej współczesnych wydarzeniach i problemach, chociażby związanych z patronem szkoły. Niemniej jednak jest ona warta uwagi i porusza ciekawy wątek, czyli milczenia o sprawach dla nas Polaków niewygodnych. 

wtorek, 21 marca 2017

Martin Pollack - TOPOGRAFIA PAMIĘCI

Czy ważne są regionalne opowieści, odkrywanie  mogił wypełnionych ciałami nieznanych ludzi albo czy wciąż istotne jest to, kto w czasie II wojny światowej mordował ludzi, o których dzisiaj i tak nikt się nie upomina? Martin Pollack w swojej książce TOPOGRAFIA PAMIĘCI udowadnia, że tak.

Pamięć ludzka jest zawodna, czasem jedno wydarzenie różni ludzie potrafią opowiedzieć inaczej. Jednak to właśnie dzięki pamięci i uczestniczeniu w wydarzeniach, kształtuje się tożsamość narodowa, która jest spoiwem społeczeństwa i je jednoczy. 

Ta z pozoru mała zgrabna książka, oprócz przedstawienia kilku niezależnych historii, z różnych okresów życia pisarza, porusza jedną bardzo ważną rzecz, będącą sednem całej książki. Otóż pielęgnowanie wspomnień i pamięć o wydarzeniach, których byliśmy świadkami w dużej mierze kształtuje to kim jesteśmy, a także jest dowodem na to, że dane zdarzenie rzeczywiście miało miejsce. Takie świadectwo istnienia, dzięki zachowaniu się w pamięci człowieka, autor przytacza już na samym początku książki. Na wsi bowiem, w której podczas II wojny światowej Niemcy dokonali zbrodni, nikt by już dzisiaj nie pamiętał, gdyby nie, ostatnia osoba, która pozostała jedynym naocznym świadkiem wydobywania ciał pomordowanych.

Kim dziś byłby sam pisarz, Martin Pollack, gdyby  nie zmierzył się z historią swojej rodziny. Nie przyznał sam przed sobą, iż jego ojciec skazywał i mordował ludzi. Autor wychowany w nacjonalistyczno-nazistoskiej rodzinie, w swoich dziadkach dostrzegał miłość i oddanie, nie oznacza to jednak, że zgadzał się z tym, jakie wartości wyznawali jego bliscySam pisarz postanowił iść zupełnie inną drogą. Jednak historia Jego rodziny, jest także historią i przeszłością jego samego, czymś co go ukształtowało i stanowi jego część. Czy warto więc się jej wypierać?

TOPOGRAFIA PAMIĘCI to wbrew pozorom nie jest książka o nazistach, co zapewne sugeruje jej okładka. Tylko  o tym jak ważne i cenne jest zachowanie pamięci o historii i przeszłości. Poruszenie takiego tematu i lekkość w opisaniu jego istoty ujęta jest w sposób charakterystyczny dla Martin Pollacka, a spędzenie czasu z TOPOGRAFIĄ PAMIĘCI jest naprawdę czystą przyjemnością.

piątek, 17 marca 2017

Anna Malinowska - BRUNATNA KOŁYSANKA

II wojna światowa i koszmar dla ludzi, jaki przyniosła jest tematem niezliczonej liczby książek. O tym, że bestialska polityka hitlerowskich Niemiec dotyczyła nie tylko dorosłych lecz także dzieci, uczono nas już od najmłodszych lat szkoły podstawowej. Jaki jednak los spotkał polskie dzieci, które poddawano germanizacji  i czy miały one jeszcze szansę na powrót do swoich polskich rodziców? 

BRUNATNA KOŁYSANKA napisana przez Annę Malinowską porusza właśnie temat uprowadzonych dzieci, które podczas II wojny światowej, były wywożone na terytorium III Rzeszy. Zanim jednak znalazły się w niemieckiej rodzinie, wcześniej wcielane były do niemieckiego ośrodka opiekuńczego Lebensborn, i już po samej nazwie można się spodziewać, iż nie spotkało ich tam nic dobrego. Ludzie pracujący w ośrodku "sumiennie" dbali o to, aby polskie dzieci zapomniały o swoim pochodzeniu zmuszając je do porozumiewania się tylko w języku niemieckim, oczywiście dbano także o zmianę tożsamości małoletnich tak, aby w przyszłości ich imiona i nazwiska nie wzbudzały żadnych podejrzeń. 

Oprócz opisanych kilku historii polskich dzieci na szczególną uwagę zasługuje osoba, która po wojnie zajmowała się sprowadzeniem polskich dzieci do Polski. A mianowicie był to Roman Hrabar.  Autorka zdecydowała się tutaj na przybliżenie czytelnikom tej postaci, która niestety nie jest znana na większą skalę. A rzeczywiście działalność i poświęcenie do pracy tego polskiego prawnika, zasługują na uznanie i docenienie.

BRUNATNA KOŁYSANKA to jak na razie jedna z lepszych książek, które przeczytałam w 2017 r. Historie przedstawiane w książce są bardzo interesujące i wciągające. A temat, pomimo upływu lat wciąż wzbudza wiele emocji. Tutaj mamy okazję poznać, już oczywiście ze strony dorosłych ludzi, czy decyzje i polityka, jaką prowadziło państwo Polskie po wojnie, opierające się na sprowadzaniu polskich dzieci do kraju, było zawsze słuszną decyzją. Co się działo z dziećmi, na których w Polsce nie czekał nikt z rodziny, albo gdy rodzina nie chciała i nie miała pieniędzy na wychowanie kolejnego dziecka? Jak one same odnajdywały się w kraju, którego język i ludzie były zupełnie obce? Na te pytania znajdziecie właśnie odpowiedź w BRUNATNEJ KOŁYSANCE.




poniedziałek, 13 marca 2017

Aleksandra Wójcik, Maciej Zdzierski DOBRANOC, AUSCHWITZ

Pomimo moich licznych książek związanych z tematyką obozów koncentracyjnych postanowiłam sięgnąć po DOBRANOC, AUSCHWITZ. Zachęcona bardzo dobrymi opiniami zdecydowałam, że również ja zapoznam się z tą pozycją. Podchodząc jednak z dużym dystansem do tematu, muszę przyznać, że bardzo miło się rozczarowałam, a moje obawy co do tej pozycji szybko zostały rozwiane.

Przede wszystkim DOBRANOC, AUSCHWITZ, nie jest kolejną książką, która opisuje wyłącznie życie więźniów w obozie. W dużej mierze skupia się na obecnych losach oraz trudach życia codziennego głównych bohaterów. Opisuje życie, a właściwie późną starość pięciu byłych więźniów, nad którymi opiekę medyczną sprawuje lekarz Alicja Klich-Rączka i to ona niczym papierek lakmusowy odzwierciedla kondycję psychiczną  i fizyczną tych doświadczonych przez życie ludzi.

Pomimo zaawansowanego wieku, byli więźniowie pozostawali w dużej mierze aktywnie. Biali udział w uroczystościach oraz spotkaniach z młodymi ludźmi. I choć nie wszyscy bohaterowie dożywają do ukończenia książki, to pozostawiają oni po sobie wspomnienia, o których należy pamiętać i nie mam tu na myśli wyłącznie doświadczeń, jakich doznali podczas pobytu w obozie, lecz Ich mądrego podejścia do życia.  W książce czytamy: "Józef Paczyński, Karol Tendera i on, Stefan, dają prelekcję i czekają na pytania. Zgłasza się dziewczyna. - Wstyd nam, że nasi dziadkowie byli bandytami." Następnie dodaje jeden z bohaterów: "Jest mi tej młodej Niemki bardzo żal. Tak powiedzieć o swoim dziadku? Przecież on na pewno kiedyś ją bawił, nosił na rękach, brał na kolana. Mógł być dobrym człowiekiem, ale wcześniej był też mordercą, Czy do tej dziewczyny można mieć o to pretensje?

DOBRANOC, AUSCHWITZ to zbiór wzruszających i mądrych historii, odnoszących się również do życia w obozie koncentracyjnym i  ukazujących go z różnych perspektyw, nie tylko tych powszechnie znanych, o których nam zwykłym ludziom, niedoświadczonym przez los, tak ciężko czytać. W książce poznajemy m.in. Józefa Paczyńskiego, który strzygł komendanta obozu Rudolfa Hossa. I czyż nie jest ciekawe poznanie uczuć człowieka, jakie towarzyszyły mu przy niemal codziennej pielęgnacji jednego ze zbrodniarzy niemieckich? 

Mnie książka pochłonęła i bardzo zaciekawiła. Jest  wzruszająca i ukazuje jak kruche, nieprzewidywalne, ale zarazem piękne jest życie. Czy warto po nią sięgnąć? Tak, zdecydowanie. Książka będzie za pewne dość miłą odmianą dla wszystkich tych czytelników, którzy poznali inną literaturę związaną z historią oraz życiem w obozach koncentracyjnych. Tutaj bowiem autorzy zdecydowali się na dość odmienne podejście do tematu. Skupili się bowiem na współczesnym życiu byłych więźniów, a wzruszające  wywiady i opowiadania czynią tą książkę wyjątkową i wartą przeczytania.

środa, 8 marca 2017

Michał Kącki - PALŻA ZA SZAFĄ, Polska kryminalna

Czytając Plażę za szafą, Polska kryminalna, towarzyszyło mi ciągle uczucie, porównania tej książki to pozycji Justyny Kopińskiej, Polska odwraca oczy. Zarówno jedna jak i druga książka składa się z reportaży, których historie niejednokrotnie śledziła cała Polska. Obie pozycje są warte przeczytania, choć wydaje mi się iż reportaże Justyny Kopińskiej wzbudziły we mnie więcej emocji. 

Powracając jednak do Plaży za szafą, na szczególną uwagę zasługuje okładka tej książki, a w szczególności postać tej anonimowej postaci, przypatrującej się tragedii, która wydarzyła się za drzwiami. Postać jest zaciekawiona i zainteresowana tym co się wydarzyło. Stoi jednak i się gapi na cieknącą krew, dlaczego  nie reaguje? dlaczego nie udziela pomocy?
  
Symbolika, która została użyta znajduje doskonałe odzwierciedlenie w treści książki. Porusza ona bowiem wielokrotnie trudne tematy, o których dookoła wszyscy wiedzieli, a mimo to milczeli. I tak czytamy w niej historie molestowania uczennic przez trenera, o nadużyciach i bezkarności księży czy o dentystce mającej problemy psychiczne i "leczącej" dzieci.

Plaża za szafą to zbiór wciągających historii kryminalno-obyczajowo-społecznych, napisanych łatwym i lekkim językiem. Choć każda z nich porusza inny temat to całość została skomponowana w taki sposób, iż stanowi spójną całość. Książka jest idealna, dla osób, które nie mają czasu na regularne czytanie, gdzyż historie w niej opisane są krótkie i wzajemnie niepowiązane. Plaża za szafą to książka o polskiej mentalności i kryminalnych zagadkach, które zabierają nas w świat do ciemnej strony człowieka. 

 
   

niedziela, 12 lutego 2017

1. Michał Larek, Waldemar Ciszak - MARTWE CIAŁA 2. Michał Larek, Waldemar Ciszak, MĘŻCZYZNA W BIAŁYCH BUTACH - 3. Michał Larek, Jerzy Borowczyk - PUNKTY ZAPALNE

Książkami Martwe Ciała, Mężczyzna w białych butach oraz Punkty zapalne, których autorem jest Michał Larek, a właściwie współautorem bo dwie pierwsze książki powstały we współpracy z Waldemarem Ciszak a druga z Jerzym Borowczyk, chciałabym zapoczątkować serię, w której będę przedstawiała wszystkie książki autorów, które  mnie zainteresowały i zaliczają się do literatury faktu, reportażu lub których fabuła w dużej mierze opiera się na prawdziwych wydarzeniach. Na pierwszy cel wybrałam właśnie współautora powyższych książek. I od razu, już na samym początku zaznaczę, iż książki są bardzo dobrze napisane i sama zastanawiam się dlaczego tak długo ociągałam się żeby po nie sięgnąć. 
Pierwsza książka, do której chciałabym zachęcić to Martwe Ciała. Ta dość krótka lektura, bo licząca około 160, ale naprawdę wywołuje gęsią skórę. Opisana w niej została historia zabójcy i nekrofila, tzw. "zimnego chirurga", który z martwych ciał kobiet "szył stroje". Książka opiera się na rozmowie z jednym z policjantów, który prowadził sprawę nekrofila. Dowiadujemy się z niej, jak policja rozpracowuje sprawę takiego zbrodniarza  i czy przyznanie się do winy skutkuje automatycznie zakończeniem śledztwa. Martwe Ciała to lektura zatrważająca, ale też ciekawie została w niej przedstawiona rola policjantów, którzy prowadzili sprawę zabójcy. Autorzy książki momentami odgrywają role trochę wykładowców, którzy analizują dany wątek i tłumaczą, tak aby był on zrozumiały dla odbiorcy. No cóż Martwe Ciała to pozycja bardzo ciekawa, ale jednocześnie straszna, a historia "zimnego chirurga", a właściwie jego czyny odrażające. Pomimo tego książka, naprawdę wciąga. Wywołuje ona z jedne strony zaciekawienie, ale też strach i odrazę. Dodatkowo te uczucia potęguje fakt, że przecież opisywana historia wydarzyła się naprawdę. Jednym słowem Martwe Ciała to historia  zatrważająco ciekawa. Polecam.
Mężczyzna w białych butach, to kolejna pozycja, która jest owocem współpracy Michała Larek i Waldemara Ciszak. I o ile polecam Martwe Ciała to Mężczyznę w białych butach polecam jeszcze bardziej (o ile w ogóle jest coś takiego). Na okładce książki zawarta jest informacja "dalej niż kryminał głębiej niż dokument", zgadzam się z autorem tego zdania w stu procentach. Mężczyzna w białych butach to nie reportaż lecz książka, która jest inspirowana autentycznymi wydarzeniami. Została w niej przedstawiona historia seryjnego mordercy, ale w porównaniu do Martwych Ciał została ujęta w formie kryminału, a nie rozmowy, wyjaśnień i analiz jak w pozycji przedstawionej powyżej. Ta lektura naprawdę trzyma w napięciu i nie sposób się od niej oderwać. Tutaj od pierwszych stron otrzymujemy taką dawkę emocji, które towarzyszą czytelnikowi do ostatnich stron. Cała historia opiera się na poszukiwaniu seryjnego mordercy/pedofila, który za cel upatrzył sobie małoletnich chłopców. Jego działanie opierało się na schemacie, który opanował do perfekcji i powodował, iż dzieci same wpuszczały mordercę do mieszkania. Sposób ujęcia tej historii i przedstawienia przez autorów w formie kryminału jest strzałem w dziesiątkę. Mężczyzna w białych butach to idealna pozycja dla fanów kryminału, ale także miłośników literatury faktu.  
Ostatnią książkę, którą chciałam przedstawić do Punkty zapalne, dwanaście rozmów o Polsce i świecie. Ta pozycja zdecydowane różni się o książek przedstawionych powyżej. Punkty zapalne to bowiem książka zawierająca rozważania na temat sytuacji w Polsce i na świecie. Autorzy książki, Michał Larek i Jerzy Borowczyk, przeprowadzili rozmowy z dwunastoma osobami zajmującymi się dziennikarstwem, fotografią czy polityką. Książka została wydana w czerwcu 2016r., a rozmowy w dużej mierze opierają się na rozważaniach co przyniosą kolejne  miesiące i lata w świecie polityki i jaki skutek na opinii publicznej wywarły poszczególne wydarzenia. Książka także przedstawia opinie i postrzeganie świata rozmówców. Ta książka z pośród trzech prezentowanych przez mnie, najbardziej mnie zaskoczyła. Ciężko bowiem opisywać wydarzenia bieżące w sposób interesujący, a tym panom to się udało. Poruszenie takich wątków jak konflikty zbrojne czy napływający do Europy uchodźcy to może tematy już wielokrotnie omawiane, jednak coś ważnego w prowadzonych rozmowach zwróciło moją uwagę. A mianowicie książka uczy tolerancji. Nie wiem czym był to zamierzony efekt autorów, ale ja właśnie ją w taki sposób odbieram. Punkty zapalne to zbiór opinii ludzi kultury i polityki o otaczającym nas świecie. Jest to idealna książka dla osób interesującymi się wydarzeniami w Polsce i na świecie, z racji tego iż została ona wydana w czerwcu 2016r. czytelnik może ocenić, czy prognozy i rozważania się ziściły i czy są możliwe do zrealizowania. 

poniedziałek, 6 lutego 2017

Martin Pollack - CESARZ AMERYKI, wielka ucieczka z Galicji

Jak opisać temat, który na pierwszy rzut oka jest nudny ? To potrafią tylko nieliczni, a to tego grona należy właśnie Martin Pollack. Wyczucie i lekkość pisania tego pisarza powodują, iż powstają tak ciekawe książki, jak chociażby CESARZ AMERYKI. Autor przedstawia w niej losy ludzi zamieszkujących tereny ówczesnej Galicji borykających się z trudami życia, które pojawiały się w tamtym okresie historii. I tak oprócz wątku wielkiej emigracji, nazwanej w podtytule książki wielką ucieczką, Martin Pollack porusza bardzo ważny temat a mianowicie, handel ludźmi, który w XIX wieku był praktykowany na masową skalę. Czego dość łatwo się domyślić jednym z "obiektów" zainteresowania handlarzy były kobiety, które zmuszane były do "świadczenia" określonych usług. Jednak kobiety nie były jednym celem. W tamtym okresie "rozwiną" się handel ludźmi, których niemal zmuszano do opuszczenia terenów Galicji. Popularnym kierunkiem były Stany Zjednoczone Ameryki, ale także Brazylia, Argentyna czy Kanada. Powstał układ, który żerował na biedzie i niewiedzy ówczesnych ludzi, od których wymuszano ostatnie pieniądze  i posyłano w podróż do nieznanego kraju. W książce czytamy: "W tle rysują się wielkie domy, a na pierwszym planie wyrasta z wody wysoka na kilka pięter, olbrzymia postać kobiety, na głowie ma koronę z promieni, a w wyciągniętej ku niebu ręce - pochodnię. To święta Maria, matka Boża królowa Polski, opowiadają łatwowiernym chłopom agenci, wita w ten sposób swych ukochanych Polaków ...". 
Łatwość opisywania historii w sposób tak interesujący jak robi to właśnie Martin Pollack, czyni tą książkę niezwykle atrakcyjną. Opisuje On w niej bowiem losy ludzi, które myślę na większą skalę nie są znane większej liczbie naszego społeczeństwa, a autor robi to naprawdę w sposób intrygujący. Książka przeplatana jest historiami, przede wszystkim w początkowej części książki, które pochłaniają do reszty i naprawdę wciągają. Pisarz porusza, jakiś temat, którym zainteresuje czytelnika i wraca do niego w kolejnych rozdziałach, co powoduje, iż książce czyta się szybko i może trochę z napięciem. CESARZ AMERYKI to nienudna książka o historii. 

  •  wydawnictwo Czarne
  •  premiera 4 stycznia 2017 (wydanie II)
  •  liczba stron 252
 

czwartek, 26 stycznia 2017

Michael Herr (przekład Krzysztof Majer) - DEPESZE

Z tyłu książki umieszczona jest informacja "arcydzieło reportażu wojennego". I co napisać, po takiej opinii skoro książka mi się w ogóle nie podobała?
DEPESZE to relacja dziennikarza, który udaje się do samego centrum wojny, jaka toczyła się w Wietnamie z Amerykanami. Tam przebywa w środowisku żołnierzy, którzy ze swojej perspektywy opowiadają mu o swoich odczuciach względem konfliktu i sytuacji, w której się znaleźli i dla których jedyną drogą, aby nie zwariować w tych nienormalnych czasach, była ucieczka w narkotyki. 
Temat reportażu więc jak najbardziej poważy i ciekawy, dla mnie książka była jednak po prostu nudna. Nie wiem czy było to spowodowane tym, iż porusza ona temat związany z konfliktem zbrojnym, którego ja po prostu nie znoszę. Z drugiej strony przecież książka nie skupia się na działaniach wojennych, ale na człowieku, który próbuje jakoś przeżyć. W każdym razie po lekturę sięgnęłam zachęcona bardzo dobrymi opiniami na jej temat. Niestety jak dla mnie w niej nic kompletnie się nie dzieje. W zasadzie nie wzbudziła one we mnie żadnych emocji. I z żalem przerzucałam kolejne strony książki, czekając aż w końcu coś mnie w niej poruszy. A tu nic. 
Bardzo chciałam, aby ten reportaż zahipnotyzował mnie tak jak wzrok tego żołnierze na okładce książki, niestety tak się jednak nie stało.

 
  •  wydawnictwo Karaker
  •  premiera  14 listopada 2016
  •  liczba stron 301