czwartek, 26 stycznia 2017

Michael Herr (przekład Krzysztof Majer) - DEPESZE

Z tyłu książki umieszczona jest informacja "arcydzieło reportażu wojennego". I co napisać, po takiej opinii skoro książka mi się w ogóle nie podobała?
DEPESZE to relacja dziennikarza, który udaje się do samego centrum wojny, jaka toczyła się w Wietnamie z Amerykanami. Tam przebywa w środowisku żołnierzy, którzy ze swojej perspektywy opowiadają mu o swoich odczuciach względem konfliktu i sytuacji, w której się znaleźli i dla których jedyną drogą, aby nie zwariować w tych nienormalnych czasach, była ucieczka w narkotyki. 
Temat reportażu więc jak najbardziej poważy i ciekawy, dla mnie książka była jednak po prostu nudna. Nie wiem czy było to spowodowane tym, iż porusza ona temat związany z konfliktem zbrojnym, którego ja po prostu nie znoszę. Z drugiej strony przecież książka nie skupia się na działaniach wojennych, ale na człowieku, który próbuje jakoś przeżyć. W każdym razie po lekturę sięgnęłam zachęcona bardzo dobrymi opiniami na jej temat. Niestety jak dla mnie w niej nic kompletnie się nie dzieje. W zasadzie nie wzbudziła one we mnie żadnych emocji. I z żalem przerzucałam kolejne strony książki, czekając aż w końcu coś mnie w niej poruszy. A tu nic. 
Bardzo chciałam, aby ten reportaż zahipnotyzował mnie tak jak wzrok tego żołnierze na okładce książki, niestety tak się jednak nie stało.

 
  •  wydawnictwo Karaker
  •  premiera  14 listopada 2016
  •  liczba stron 301