piątek, 21 kwietnia 2017

Jon Ronson - #Wstydź Się!

Po przeczytaniu książki Jon Ronson, #Wstydź Się!, czuje trochę taki smutek i przygnębienie, które powodują, że po raz kolejny nie mogę się nadziwić ile w człowieku jest nienawiści i chęci pastwienia się nad druga osobą, przede wszystkim wtedy, gdy hater czuje się bezkarny.

#Wstydź Się! to książka, w której autor poruszył i dość szczegółowo opisał temat napiętnowania w internecie. Podszedł do tematu rzetelnie, co i tak nie uchroniło go  przed atakiem i koniecznością tłumaczenia się ze swojej książki.

Jon Ronson opisał historie ludzi, którym niestosowane żarty, jakich byli autorami, niefortunne wypowiedzi czy udowodnienie plagiatu, doprowadziły do publicznego napiętnowania i złamania dotychczasowego życia. Za każdą z opisanych przez niego historii stoi tragedia, z której ciężko podnosi lub podnosił się bohater. Wyobraźmy sobie bowiem, że głupi żart powiedziany po cichu do kolegi lub zrobienie niestosownego zdjęcia skutkuje tym, że człowiek jest obrażany i grozi mu się śmiercią czy gwałtem. Takich niestety rzeczy doświadczyli bohaterowie książki.

#Wstydź Się! to książka przejmująca, ale i poruszająca ważny temat, czyli publicznego ośmieszania oraz zawstydzania ludzi, którzy popełnili w życiu błąd. Nie popieram czynów, jakich dopuścili się bohaterowie, ale to co potem zrobiła z nimi społeczność internetowa naprawdę jest przerażające. 

Książka zdecydowanie zasługuje na uwagę, jest ona bowiem  ciekawa, ale i wzbudza trochę niepokój. Myślę, że nie można obok niej przejść obojętnie, a już na pewno powinien ją przeczytać każdy uczestnik życia społeczności internetowej. 
 

 

wtorek, 18 kwietnia 2017

Tomasz Kin - BEZ PRZEDAWNIENIA

BEZ PRZEDAWNIENIA to kolejna książka poruszająca temat związany z polskim Archiwum X, czyli jednostce Policji zajmującej się rozwiązywaniem spraw kryminalnych sprzed lat. 

Tutaj, autor oprócz przytoczenie historii spraw, zdecydował się na przeprowadzenie rozmów z kilkoma policjantami, którzy opowiadają o pracy Policji skupiającej się nad rozwiązywaniem zagadek kryminalnych. 

Dość ciekawe jest ujęcie wątku dotyczącego zbierania i przechowywania materiału dowodowego, przede wszystkim jeśli chodzi o materiały biologiczne czy pozostawania na miejscu zbrodni odcisków palców. Ten temat został w książce opisany dość szeroko, czyniąc trochę z niego taki temat przewodni. 

Co do samych spraw, to nie zostały one przedstawione w postaci trzymających w napięciu zagadek kryminalnych tylko trochę w taki sposób jakby czytało się akta sprawy. W niektórych sprawach pojawia się tak dużo nazwisk i wątków, że ciężko się zorientować o co chodzi. Książka na pewno nie została napisana w formie "powiedzmy kryminału", w którym czytelnik zastanawia się kto dokonał morderstwa, ale trochę w postaci takiej relacji z miejsca zbrodni. 

Choć zarówno książka, BEZ PRZEDAWNIENIA jak przytaczana przeze mnie niedawno książka Polskie Archiwum X, poruszają podobne tematy, to sposób jego zrealizowania i podejścia do tematu jest zdecydowanie inny. Pomimo tego, iż Polskie Archiwum X naprawdę trzyma w napięciu i często dopiero czytelnik na końcu rozdziału dowiaduje się kto popełnił zbrodnię to z kolei książka BEZ PRZEDAWNIENIA dzięki rozmowom przeprowadzonym z policjantami powoduje, iż można z niej  poznać życie i pracę policjantów. Może właśnie dzięki temu jest ona dla mnie bardziej wartościowa i pozwoliła dostrzec w pracy Policji poświęcenie i służbę, do której nie każdy jest stworzony.

Tak więc w książce BEZ PRZEDAWNIENIA przede wszystkim polecam wywiady przeprowadzone z policjantami, oczywiście przytaczane zagadki kryminalne są bardzo dobrym uzupełnieniem książki, jednak ich forma  moim zdaniem trochę traci w porównaniu do przedstawienia spraw kryminalnych w innych książkach. Tak więc jak dla mnie wywiady są strzałem w dziesiątkę i dzięki nim książkę mogę polecić. Dodatkowo dla wszystkich zainteresowanych, a nie do końca przekonanych do zakupu tej pozycji wyjaśniam, iż jej autorem jest Tomasz Kin, dziennikarz niegdyś prowadzący w telewizji program o showbiznesie, może to Was ostatecznie przekona i zachęci.








środa, 12 kwietnia 2017

Hanni Munzer - MIŁOŚĆ W CZASACH ZAGŁADY

Dziś o książce, innej niż zawsze. Wśród moich  książek spośród literatury faktu, zdarzają się też kryminały, powieści czy thillery. I właśnie dzisiaj chciałam Wam przedstawić trochę taką odskocznie od reportaży i przeczytania czegoś zupełnie innego. 

MIŁOŚĆ W CZASACH ZAGŁADY to powieść obyczajowa, odwołująca się jednak również do wątków historycznych. Generalnie fabuła książki opiera się na losach rodziny mającej pochodzenie niemiecko-żydowskie. Tutaj słynna śpiewaczka operowa, Elizabeth Malpran po zaginięciu swojego męża, Żyda postanawia związać się z wysokim rangą oficerem niemieckim. Niestety związek ten będzie miał bardzo duży wpływ na życie i dalsze losy jej córki, Debory z pierwszego małżeństwa.    

Cała historia jest dość mroczna, ale czyta się bardzo dobrze i szybko, a fabuła jest bardzo wciągająca. Wprawdzie opowieść jest fikcją, jednak strach i lęk o najbliższych głównych bohaterów bardzo się udziela. Cała akcja toczy się bowiem w okresie międzywojennym i w czasie trwania drugiej wojny światowej. Czuć więc atmosferę wojny ideologicznej wymierzonej przeciwko narodowi żydowskiemu. Książka nie jest nudnym romansidłem wyciskającym łzy. Opowiada historię o tęsknocie i trosce o najbliższych. Pomimo tego, iż  przedstawia  historię jednej rodziny to całość składa się na poznanie losów i życia czterech kobiet z różnych pokoleń.   

MIŁOŚĆ W CZASIE ZAGŁADY to ciekawa i wciągająca pozycja, jednak na pewno nie na jeden wieczór, gdyż liczy ona blisko 500 stron. Niemniej jednak jeśli macie ochotę na historię obyczajową, trochę kryminalną, a przede wszystkim opowiadającą o miłości do bliskich, to ta pozycja jest idealna. Dodatkowo jako prawdziwa fanka literatury faktu nie mogłam zwrócić uwagi na wątki historyczne, które występują w książce. Oczywiście w żaden sposób jej nie dominują tylko są jej bardzo dobrym uzupełnieniem. Książkę polecam i zachęcam do poznania ciekawej i mrocznej historii jej bohaterów.

sobota, 8 kwietnia 2017

Krystyna Naszkowska WYGNANI DO RAJU, szwedzki azyl

Ostatnio na rynku pojawiło się dość sporo książek, które opisują losy narodu żydowskiego. Przeważnie skupiają się one na historii tego narodu i doświadczeniach, jakie zaznali w czasie II wojny światowej czy o nagonce, jaka miała miejsce w powojennej Polsce. Ta książka opowiada o współczesnych życiu ludzi mających pochodzenie polsko-żydowskie.

WYGNANI DO RAJU to książka będąca zbiorem rozmów, jakie Krystyna Naszkowska przeprowadziła z polsko-żydowskimi emigrantami zamieszkującymi obecnie na terytorium Szwecji. Reporterka zdecydowała się na przeprowadzenie 10 rozmów z ludźmi, który zmuszeni byli opuścić terytorium Polski Ludowej po nagonce, jaka skierowana była przeciwko narodowi żydowskiemu 1968r.

Efektem tych rozmów jest poznanie niezwykłych ludzi, którzy w Szwecji zrobili karierę i są rozpoznawani na ulicach Sztokholmu. I tak poznajemy niezwykłego kryminologa, architekta czy osoby, które zdecydowały się na założenie własnej firmy. 

Oprócz wydźwięku biograficznego osób, będących bohaterami książki. Znajdziemy w niej również opinie i wątki, które odnosiły się do sytuacji politycznej w ówczesnej Polsce oraz podejścia państwa polskiego i Polaków do Żydów. Dla niektórych bowiem  emigracja, była ostatnim ratunkiem przed dyskryminacją i łamaniem praw osób pochodzenia żydowskiego.  

WYGNANI DO RAJU  to zbór ciekawych i inspirujących rozmów, trochę sentymentalnych, ale i takich, w których rozmówcy wprost wskazują, iż zostali skrzywdzeni przez państwo polskie i nie mają zamiaru więcej w naszym kraju się pokazywać. Opisane są w niej losy osób, od momentu opuszczenia Polski przez  czas asymilacji w nowym państwie, aż do ich obecnego stosunku do Polski. Muszę przyznać, iż pomysł na opisanie współczesnego życia osób pochodzenia polsko-żydowskiego zmuszonych do emigracji zdecydowanie się udał, choć pozostaje jakiś taki żal, że ludzie Ci, przez ideologiczną politykę państwa polskiego, nie tworzą polskiej elity. 
 

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Marek Łuszczyna - MAŁA ZBRODNIA, polskie powojenne komunistyczne obozy pracy koncentracyjne karne

Całe zamieszanie związane z nazwą "polskie obozy koncentracyjne" wielokrotnie było przyczyną dość poważnych nieporozumień nie tylko w polskiej przestrzeni publicznej, ale także na arenie międzynarodowej. W całym zagadnieniu chodzi przede wszystkim o to, iż Niemcy utworzyli, na ziemiach polskich hitlerowskie obozów koncentracyjne, dlatego też używanie nazwy "polskie obozy koncentracyjne" jest nagminnie krytykowane nie tylko przez byłych więźniów obozów, ale także polityków czy ludzi ze świata kultury.

A tu nagle Marek Łuszczyna wydaje książkę MAŁA ZBRODNIA, polskie powojenne komunistyczne obozy pracy koncentracyjne karne, więc o co w tym wszystkim chodzi? Rzeczywiście autor przytacza ciekawą i haniebną część naszej polskiej historii. Z książki wynika, iż na ziemiach polskich istniały polskie obozy, były one zakładane, a właściwie wykorzystane te same hitlerowskie obozy, w których tym razem umieszczano Niemców oraz ludzi oskarżonych, niekoniecznie słusznie, o współpracę z państwem niemieckim w czasie II wojny światowej. Za aresztowania i nieludzie traktowanie "osadzonych" byli odpowiedzialni polscy komuniści, czyli państwo polskie. Ta część historii nie jest jednak popularna w polskiej świadomości i skutecznie była też wypierana przez polityków Polski Ludowej.

Jak dla mnie temat  na książkę bardzo ciekawy, ale po przeczytaniu MAŁEJ ZBRODNI, czuje lekki niedosyt i chęć dalszego zgłębienia tego tematu. W polskiej świadomości bowiem panuje przeważnie przekonanie, iż to my jesteśmy największymi ofiarami II wojny światowej. Ten światopogląd jest kształtowany już od najmłodszych lat. Zapominamy jednak, iż czyny naszych rodaków również wyrządziły krzywdę innym narodom oraz przyczyniły się do ich cierpienia i śmierci. Tą przeszłość próbuje nam właśnie przypomnieć Marek Łuszczyna. 

Książka całkowicie mnie pochłonęła i stała się dla mnie źródłem nowej wiedzy, o której tak do końca nie wiedziałam. Liczba obozów oraz miejsca, które przytacza autor wywołały u mnie dreszcze. A nieludzkie traktowanie więźniów i kary jakie otrzymywali w zasadzie nie różniły się od tych, jakie stosowali Niemcy. Tą haniebną i przemilczaną część naszej historii Marek Łuszczyna opisuje odwołując się często do naszej historii i tutaj myślę, że osobom nie orientującym się we wszystkich wydarzeniach, czytanie książki niekoniecznie może sprawić "tyle przyjemności" jak mi. Nie mniej jednak dla osób lubiących historię, książka będzie idealna. Warto się też zapoznać z listą miast, w których takie obozy funkcjonowały, mnie ona osobiście zaskoczyła, znalazłam bowiem na niej miejscowość, z której ja pochodzę, a liczy ona obecnie, zaledwie parę tysięcy mieszkańców. 
MAŁA ZBRODNIA to książka, którą polecam wszystkim z otwartymi umysłami chcących poznać wszystkie oblicza naszej historii.