poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Marek Łuszczyna - MAŁA ZBRODNIA, polskie powojenne komunistyczne obozy pracy koncentracyjne karne

Całe zamieszanie związane z nazwą "polskie obozy koncentracyjne" wielokrotnie było przyczyną dość poważnych nieporozumień nie tylko w polskiej przestrzeni publicznej, ale także na arenie międzynarodowej. W całym zagadnieniu chodzi przede wszystkim o to, iż Niemcy utworzyli, na ziemiach polskich hitlerowskie obozów koncentracyjne, dlatego też używanie nazwy "polskie obozy koncentracyjne" jest nagminnie krytykowane nie tylko przez byłych więźniów obozów, ale także polityków czy ludzi ze świata kultury.

A tu nagle Marek Łuszczyna wydaje książkę MAŁA ZBRODNIA, polskie powojenne komunistyczne obozy pracy koncentracyjne karne, więc o co w tym wszystkim chodzi? Rzeczywiście autor przytacza ciekawą i haniebną część naszej polskiej historii. Z książki wynika, iż na ziemiach polskich istniały polskie obozy, były one zakładane, a właściwie wykorzystane te same hitlerowskie obozy, w których tym razem umieszczano Niemców oraz ludzi oskarżonych, niekoniecznie słusznie, o współpracę z państwem niemieckim w czasie II wojny światowej. Za aresztowania i nieludzie traktowanie "osadzonych" byli odpowiedzialni polscy komuniści, czyli państwo polskie. Ta część historii nie jest jednak popularna w polskiej świadomości i skutecznie była też wypierana przez polityków Polski Ludowej.

Jak dla mnie temat  na książkę bardzo ciekawy, ale po przeczytaniu MAŁEJ ZBRODNI, czuje lekki niedosyt i chęć dalszego zgłębienia tego tematu. W polskiej świadomości bowiem panuje przeważnie przekonanie, iż to my jesteśmy największymi ofiarami II wojny światowej. Ten światopogląd jest kształtowany już od najmłodszych lat. Zapominamy jednak, iż czyny naszych rodaków również wyrządziły krzywdę innym narodom oraz przyczyniły się do ich cierpienia i śmierci. Tą przeszłość próbuje nam właśnie przypomnieć Marek Łuszczyna. 

Książka całkowicie mnie pochłonęła i stała się dla mnie źródłem nowej wiedzy, o której tak do końca nie wiedziałam. Liczba obozów oraz miejsca, które przytacza autor wywołały u mnie dreszcze. A nieludzkie traktowanie więźniów i kary jakie otrzymywali w zasadzie nie różniły się od tych, jakie stosowali Niemcy. Tą haniebną i przemilczaną część naszej historii Marek Łuszczyna opisuje odwołując się często do naszej historii i tutaj myślę, że osobom nie orientującym się we wszystkich wydarzeniach, czytanie książki niekoniecznie może sprawić "tyle przyjemności" jak mi. Nie mniej jednak dla osób lubiących historię, książka będzie idealna. Warto się też zapoznać z listą miast, w których takie obozy funkcjonowały, mnie ona osobiście zaskoczyła, znalazłam bowiem na niej miejscowość, z której ja pochodzę, a liczy ona obecnie, zaledwie parę tysięcy mieszkańców. 
MAŁA ZBRODNIA to książka, którą polecam wszystkim z otwartymi umysłami chcących poznać wszystkie oblicza naszej historii.