środa, 24 maja 2017

Armando Lucas Correa - NIEMKA

Przed drugą wojną światową, gdy sytuacja społeczno-polityczna w Europie była napięta, przez głoszoną ideologię wyższości ras, ludzie mający pochodzenie żydowskie próbując ratować swoje życie porzucali swoje majątki i wyjeżdżali do Ameryki. W tamtym okresie wiele rodzin przeżywało rozstanie ze swoją ojczyzną, utratą dotychczasowego życia czy stratą najbliższych członków rodziny. Losy tych rodzin stały się tematem wielu powieści, nie inaczej jest w przypadku książki NIEMKA. 

Historia w książce rozgrywa się zarówno w okresie wojny jak i w czasach nam współczesnych. Główny wątek toczy się wokół jednej rodziny. Mamy tu dwie bohaterki, nastoletnią dziewczynkę i kobietę w podeszłym wieku. Na kolejnych kartach książki poznajemy, w jaki sposób los je połączył. Jak to ma miejsce w tego typu powieściach w książce pojawia się również wątek miłosny. 

No cóż tego typu książki albo lubi się albo się za nimi nie przepada. Ja lubię czasami zrobić odskocznię od reportaży i wtedy dobrze spędzam czas z tego rodzaju literaturą. Tym bardziej, że książka NIEMKA również odnosi się do faktów. Na jej końcu autor zamieścił autentyczne zdjęcia i listę pasażerów, uciekających statkiem St. Louis z Niemiec przed nazizmem. A akcja książki opiera się właśnie na losach jednej z takich rodzin. 

Historia jest bardzo wciągająca i smutna, ale jednocześnie uzmysławia co przeżywali ludzie poszukujący ratunku w innym państwa, na innym kontynencie. Czyż dzisiaj nie spotykamy się z podobnymi problemami. Jak w obliczu wojny i zagrożenia życia powinniśmy się zachować. Książka trochę odpowiada na to pytanie, albo przynajmniej zmusza do myślenia. Opisuje ona wzruszającą historię, ale i pokazuje jak problemy, z którymi zmierzał się świat przeszło pół wieku temu, obecne są we współczesnym świecie.  

Mnie książka pochłonęła, ale i trochę przygnębiła i zasmuciła. Historia jest wciągająca i przerzuca się szybko kolejne kartki, aby poznać tajemnicę tej rodziny. Dla mnie jednak książka ma  trochę takie drugie dno. Zmusza do refleksji nad współczesną sytuacją, z jaką mamy do czynienie w dzisiejszej Europie, czyli przyjęciem uchodźców. Czy te wszystkie głosy ludzi, którzy są na nie zmieniłyby się po przeczytaniu tej książki. Tego jestem ciekawa. Książkę polecam