sobota, 8 lipca 2017

Olga Drenda, Bartłomiej Dobroczyński - CZYJE JEST NASZE ŻYCIE?

Sięgając po książkę Czyje jest nasze życie? spodziewałam się rewolucji,   trochę takiej światopoglądowej, emocjonalnej, uświadamiającej. Co z tego wyszło zaraz Wam opowiem.

Książka składa się z rozmowy, jaka toczy się pomiędzy Olgą Drendą a Bartłomiejem Dobroczyńskim. Rozmówcy poruszyli bardzo szeroki obszar tematów. Debatują o Bogu, o emocjach, zachowaniach społecznych. Pomimo mojego początkowego zainteresowania książką, ostatecznie muszę stwierdzić, że się umęczyłam i ledwo dobrnęłam do końca. 
 
Zaczynając czytać tą pozycję zachwyciłam się językiem  oraz spostrzeżeniami rozmówców. Niestety od pewnego momentu książka zamiast wzbudzić ciekawość i chęć dalszego poznania myśli rozmówców stała się dla mnie ciężka do przejścia. Główną moją bolączką był język, którym posługiwali się rozmówcy. Ciągłe odwoływanie się do literatury, idei czy filozofii, których nie znam sprawiły, że książka była dla mnie niezrozumiała.

Idea napisania książki bardzo mi się podobała i w zasadzie od razu stwierdziłam, że to coś dla mnie, dlatego tym większe moje rozczarowanie, ale teraz już nie wiem czy to coś ze mną nie tak czy może z książką?, jest ona przecież napisana przez etnolożkę i antropolożkę kultury oraz przez psychologa i historyka psychoanalizy, więc poziom intelektualny zdecydowanie powyżej przeciętnej, dlatego też tym bardziej szkoda, że rozmówcy nie dostosowali swojego języka oraz poziomu rozmowy, tak aby jednak dotrzeć do szerszego grona odbiorców

Ciężko oceniać coś czego nie do końca się rozumie, dlatego tym razem ani nie polecam ani nie odradzam. Książkę sobie zdecydowanie zostawię na półce, żadna bowiem ostatnio przeczytana literatura nie wzbudziła we mnie takiej mieszanki emocji, od zachwytu, po zupełne niezrozumienie i irytację. Ciekawa jestem czy za parę lat zmienię zdania o tej książce.